Już w ten weekend rozpoczyna się kolejna edycja Unsound Festival. Tegoroczne „Soft Power” nabiera szczególnego znaczenia w świecie coraz mocniej zdominowanym przez przemoc, algorytmy i generatywny chaos. Po raz pierwszy festiwal połączy Warszawę i Kraków, oferując niemal dziesięć dni koncertów, eksperymentów i spotkań z artystami, wśród których znajdą się m.in. Arca, Diamanda Galás, Tim Hecker, L’Rain, Mica Levi czy Księżyc. Wybraliśmy najważniejsze wydarzenia tegorocznego programu, na które naszym zdaniem szczególnie warto zwrócić uwagę.
Już w ten weekend rozpocznie się kolejna polska edycja Unsound Festival – tym razem wyjątkowo – nie tylko wyłącznie krakowska, ale pierwszy raz współdzieląca sceniczną przestrzeń z sercem Warszawy. Tegoroczny tamat przewodni to „Soft Power”, który celowo kontrastuje dzisiejsze znaczenia łagodności w stosunku do świata tak często zdominowanego przez akty siły. Świata w którym głos sztuki i kultury zaczyna coraz bardziej zanikać, przytłaczany przez kontrole algorytmów i generowane slopy. Jak co roku te ważne wątki odnajdą swoje znaczenia w mnogości wydarzeń, zarówno dyskusyjnych, jak i – co istotniejsze – tych muzycznych. Aby ułatwić Wam odnalezienie się w rozbudowanym programie, zamieszczamy nasze tegoroczne rekomendacje.
Zaczynając od Warszawy, to w tę sobotę wyjątkowo warto wstać z samego rana. W ramach Morning Glory 1 odbędą się dwa osobne koncerty Any Roxanne, która w tym roku wydała niezwykle poruszający „Poem 1”, wypełniony dosadnie delikatnymi i wrażliwymi utworami, tworzącymi jedno z najbardziej autentycznych wydań tego roku. Oba koncerty odbędą się przy Zamku Królewskim, przy Arkadach Kubickiego!
Idąc dalej, tego samego dnia w Warszawie zaplanowano jedno z najważniejszych wydarzeń tej edycji: Arca presents: AIRDOLL, które odbędzie się na Modlińskiej 6d (uwaga nastąpiła zmiana lokacji!). Arca zaprezentuje swój unikalny, jednorazowy set z elementami na żywo, a następnie dodatkowo zagra b2b z Bobby Beethovenem. Tego samego wieczoru wystąpią również 2k88 oraz Mica Levi, a całe wydarzenie zamkną surowe, mroczne brzmienia elektroniki KAVARI.
W niedziele warto zwrócić wzrok na klub Oczki, gdzie zagra mocno związany z festiwalem Tim Hecker. Jego występy na unsoundzie można już liczyć na palcach, lecz tym razem jego muzyka połączy się ze świetlistymi wizualizacjami Vincenta de Bellevala. Tego samego wieczoru po nim zagrają również Pink Siifu, Blackhaine oraz Debit.
W poniedziałek odbędzie się tylko jedno muzyczne wydarzenie, ale jakże ważne! Na scenie Filharmonii Narodowej wystąpi legendarna Diamanda Galás, jedna z najbardziej awangardowych performerek i wokalistek, o bardzo charakterystycznym, artykułowanym głosie. Jej koncerty kojarzone są z glosolalią – wydawaniem niezrozumiałych dźwięków w uniesionym, (niemal) religijnym tonie. Poprzedzi ją Raphael Rogiński w towarzystwie Mariny Dżukijev oraz Mareka Pospieszalskiego, a wykonają oni kompozycje inspirowanem twórczością Tomasza Stańko.
Następny dzień to już pociąg do Krakowa i powrót do miejsc dobrze znanych unsoundowej publiczności. Pierwsze koncerty odbędą się tam w czwartek, a otworzy je Sarah Davachi prezentująca swój najnowszy album The Will of Tongues. Sarah to jedna z najbardziej utalentowanych kompozytorek ostatnich lat, pracująca głównie wsród ambientowych, minimalistycznych dźwięków – niezwykle kojących, hipnotyzujących, a miejscami sakralnych.
Po niej przyjdzie czas na drugą odsłonę projektu Warp, Providenza Ensemble – w tym roku w wykonaniu Mabe Fratti, Clarissy Connelly oraz Marka Williama Lewisa. O ile sama idea projektu bardzo mi się podoba, o tyle co do zeszłorocznego występu miałem dość mieszane uczucia. Jestem oczywiście ciekaw, jak całość wypadnie to w tym roku.
Trzy długie noce klubowe ponownie powrócą do słynnego Hotelu Forum. Wśród czwartkowych wydarzeń, na które warto zwrócić uwagę, znajdą się na pewno Deli Girls, czyli brutalny digital hardcorowy projekt czerpiący inspiracje od Atari Teenage Riot, łączący mocne, industrialne i hard dance’owe brzmienia. Tej nocy ponownie zagra też KAVARI, tym razem b2b z Ship Sketem, a wcześniej usłyszymy sety Batu, Blawana, Janino i wielu wielu więcej.
Kolejnego dnia odbędzie się pierwszy koncert w Teatrze Łaźnia Nowa, który rozpocznie sama Marina Herlop, ceniona hiszpańska przedstawicielka art popu. Po niej wystąpi kolejny unsoundowy ‚bywalec’ Actress, z nowym projektem radical frame, a na koniec eksperymentalny rock, czyli Liars prezentujący swoją 20-stą rocznice albumu „Drum’s Not Dead”.
Piątek Forum spędzę głównie w pokoju 89, gdzie zagra Dagmar Zuniga, której debiutancki album przypomina mi o moich dawnych, weird folkowych fascynacjach, w obrębie których artystka odnajduje własny, unikalny język. Poprzedzi ją występ Lemta Toro, projekt młodego polskiego artysty który w unikatowy sposób łączy lo-fi muzykę folkową z surowymi dźwiękowymi pejzażami i własnym głosem. W tym samym czasie w ballroomie zagra Tercet Imperial, czyli inny rodzimy projekt, który zdobył ostatnio spory rozgłos i w moim odczuciu nie potrzebuje dodatkowego przedstawienia. Po nich scenę przejmie Cyst, inaczej nowy projekt Iglooghosta z daisy*, a dla dopełnienia warto też pamiętać o PPP, czyli projekcie łączącym DJ Pleada, Piezo i DJ Pythona.
W sobotę polecam wszystkim ponownie wybrać się do Łaźni Nowej, szczególnie dla występu L’Rain – występu z którego sam (z przykrością) muszę zrezygnować. Niestety w tym samym czasie w Hotelu Forum zagra krakowska artystka Natalia Panzer. Jej wydany dwa lata temu album ‚key’ we współpracy z Levim Lanserem (Voice Actor) i pod nazwą Ana Reme, to jedna z moich najchętniej słuchanych rzeczy w tym roku. Niedawno Natalia wydała swój solowy album „The Loss of Small Detail”, podobnie łączący jej spokojny spoken-word z onirycznymi dźwiękowymi kolażami.
W pokoju 89 zagra Lolina, czyli Inga Copeland znana głównie ze współpracy przy Hype Williams. W maju tego roku wydała nowy album „Monopoly of Mistakes”. Warto też na koniec wieczoru spędzić trochę czasu wsród trance’owych dźwięków Lorenzo Senni, unikatowych dance’owych XEXA, czy tych bardziej bassowych DJ Spanish Fly’a. Ostatnia klubowa noc w Hotelu Forum jak zwykle ma niesamowicie dużo do zaoferowania.
Tegoroczny niedzielny koncert zamknięcia należy do Księżyca, legendarnego polskiego zespołu, doskonale znanego unsoudowej publiczności. W tym roku świętują swoją trzydziestą rocznice istnienia i podczas tego występu zagrają z niezwykłą Svitlaną Nianio, ikoną ukraińskiej folkowej awangardy. Po nich do Krakowa powróci Space Afrika, czyli duet Joshua Tarelle Reida i Joshua Inyanga. Zagrają oni swój tegoroczny „Quiet Storm”, bardziej subtelny i wrażliwszy młodszy brat uznanego pięć lat temu „Honest Labour”.
Unsound Festival 2026: Soft Power rozpocznie się w piątek 2 października i potrwa do niedzieli 11 października. Koncerty odbędą się w Warszawie (2-6.10) i Krakowie (8-11.10), a także w wagonach pociągu, którego jednorazowy przejazd połączy oba miasta (7.10). Część biletów na pojedyncze wydarzenia jest wciąż dostępna na oficjalnej stronie festiwalu unsound.pl
S.A.
