The Drink można zaliczyć do brytyjskich objawień ubiegłego roku. To również zespół, o którym nie mówiło się (ani u nas, ani na zachodzie) w stopniu, na który trio z Londynu zasługuje. Specjalnie dla FYH! o Company opowiada Dearbhla Minogue, rozkładając ten bardzo dobry album na czynniki pierwsze. 

O tytule płyty: Company

To po prostu wyobrażenie przedsiębiorstwa, bo dla każdej osoby ważne jest rozwijanie. Poza tym, odkąd skończyłam studiowanie prawa spółek na uniwersytecie, naprawdę lubię przedsiębiorstwa – chcemy założyć zespołową firmę! Zamierzam być CEO. 

***

„Microsleep”

Granie tego kawałka to ogromna przyjemność i zazwyczaj otwieramy nim nasze koncerty. To też jeden z tych utworów, który zrobiliśmy w raptem 30 minut. Napisałam go w Irlandii, kiedy tam wpadłam. 

„Bantamweight”

Ten utwór ma w sobie kilka riffów, które grałam w kółko jeszcze zanim przeprowadziłam się do Londynu. Nauczyliśmy się go już na samym początku działalności zespołu i nie wydaje mi się, żebyśmy grali go kiedykolwiek na żywo. Jest trochę za bardzo rozciągnięty, niż gdybyśmy napisali go obecnie. Prawdopodobnie zrobiłabym z niego dwa utwory, gdybym miała taką możliwość teraz. To był też pierwszy utwór grany w radiu, tak mi się wydaje, przez Toma Ravenscrofta (BBC Radio 6 – przyp. red).

„Playground”

Ta piosenka jest przekleństwem mojego życia, bo każdy chciał, żeby „Playground” promowało album jako główny utwór. Myślę, że fajnie jest go grać czasami na koncertach, ale czasami też czuję się trochę tak, jakbym zrobiła idiotyczną rzecz. Będąc białym, mieszczańskim indie-zespołem, zrzynamy z afro popu. 

„Dead Ringers”

Napisałam ten utwór trochę w stylu takiego folkowego banjo, ale później musiałam wszystko wepchnąć i pozmieniać, w końcu to piosenka zespołowa. Ale zadziałało. Szalone wokale w refrenach były bardzo wątpliwe, ale teraz stały się jednymi z moich faworytów. I naprawdę bardzo lubię, kiedy razem z Dave’em (bas) gramy ten sam motyw. To jest właśnie ten przykład.  

„Fever”

Ten napisałam, kiedy w moim domu odcięto prąd i nie mogłam zrobić nic innego. Struna G jest przestrojona w dół do E, ale był to specjalny zabieg. Pracując zespołowo nad „Fever”, popijaliśmy wspólnie nigeryjskiego Guinnessa. Smakował okropnie. 

„Wicklow”

Kolejne nagranie, które jest powrotem do Irlandii. Wydaje mi się, że ta długa partia gitary na początku wyszła całkiem przyjemnie. Grając tę melodię w domu mojej mamy, zanim jeszcze się wyprowadziłam do Londynu, doszło do mnie, że byłabym w stanie napisać coś porządnego. Ten główny riff grałam naprawdę długo.

„At The Weekend”

Nie mam pojęcia, co mnie opanowało, że zaczęłam postukiwać, kiedy przygotowywałam ten utwór. To był na pewno pierwszy i ostatni raz, kiedy tak robiłam. Ale lubię ją, bo to bardzo prosta popowa piosenka. Kiedy zrobiliśmy te „oohs” na początku, wydaje mi się, że próbowaliśmy zrzynać z Dirty Projectors.

„Beasts Are Sleeping”

Kolejny kawałek, który miał kilka riffów z tych czasów przed wyjazdem do Londynu. To naprawdę przenosi mnie do dni, kiedy zaczynaliśmy naszą zespołową przygodę, gdy cały czas ćwiczyliśmy, i kiedy chodziłam na górę położyć się do łóżka, nie mogłam zasnąć, bo moja stopa cały czas potupywała. 

„Demo Love”

Ten utwór opracowaliśmy naprawdę szybko. Lubię te organy w piosence, wydaje mi się, że stała się dzięki temu trochę soulowa. Pamiętam nagrywanie wokali w moim domu i moje zażenowanie. Brmiały piskliwie i soczyście, i wiedziałam, że każda chodząca wokół domu osoba słyszała jak śpiewam. 

„Desert”

Praca nad tym utworem była świetną zabawą. To mimo wszystko trochę szalony kawałek.

„Junkyard”

Bardzo go lubię, chociaż często o tym zapominam. Miły i przestronny, choć w jednej recenzji napisano, że jest bełkotliwy czy coś takiego. To naprawdę interesujące, że różni ludzie odbierają tę piosenkę w zupełnie inny sposób!

„Haunted Place”

Ta dogrywająca gitara w końcówce jest najbardziej niedbałą rzeczą na świecie. Myślę, że po prostu testowałam wzmacniacz. Ale Dan i Dave polubili ją i teraz ja także mogę powiedzieć, że mi się podoba. Piosenka jest zabawna, choć zmęczyło nas granie jej, dlatego „Haunted Place” zasłużyło na miły wypoczynek.

***

WYTWÓRNIA: Melodic Records
WYDANE: 1 grudnia 2014
WIĘCEJ O: THE DRINK
INFORMACJE O ALBUMIE

Komentarze

komentarze

%d bloggers like this: