Rozpoczynamy naszą bożonarodzeniową akcję konkursowo-płytową na FYH! Do nas Mikołaj przyszedł w tym roku wcześniej i zostawił masę ciekawych albumów do rozdania. Nie napiszemy, że codziennie, bo nie damy sobie uciąć ręki, że tak będzie, ale co kila dni będziemy rozdawać kilka płyt ufundowanych przez najfajniejsze oficyny wydawnicze z Polski i innych krajów. Dziś trójmiejska siła, Music Is The Weapon.

Na początku był cykl koncertowy w gdyńskiej Desdemonie, potem doszło wydawnictwo płytowe. Wytwórnia tak szybko się rozwinęła, że na tę chwilę Music Is The Weapon to czołówka nie tylko oficyn z Trójmiasta, ale jedna z ciekawszych niezależnych inicjatyw w Polsce. 1926, Pomelo Taxi, projekt Borowski/Miegoń, którego nikomu przedstawiać nie trzeba. To robi wrażenie, a powinno być jeszcze więcej!

W ostatnich dniach listopada Music Is The Weapon wydał dwa bardzo ciekawe albumy. Kolejnego długograja Logophonic oraz debiut Black Mynah. O pierwszej płycie można przeczytać w naszej recenzji, opis drugiej już lada dzień. Polecamy zapoznanie się z oboma wydawnictwami, jak i tymi prezentowanymi poniżej.

 
Pomelo Taxi

Ta płyta załapała się do naszej zeszłorocznej czołówki. Ja pamiętam o niej też rok później, co przy nawale muzyki, która do mnie trafia świadczy, że to co najmniej bardzo spoko materiał. Mimo świadomości tego, że Pomelo takie jak tutaj to skończony rozdział (nie ma już pani na wokalu), nie sposób nie dać uwieść się rock’n’rollowej surowiznie i furii tego albumu.

1926 – s/t

Debiutancki album 1926 (też czołówka naszego zeszłorocznego zestawienia) to zagrana z wielkim wyczuciem post-rockowa miazga. Jeśli ktoś na serio interesuje się tego typu brzmieniami w Polsce, niemożliwe, by nie słyszał o tej płycie. Możliwe jest jednak, że nie widział jej oprawy graficznej. W książeczce całkiem sporo całkiem ładnych zdjęć Gdyni (kolejne po nazwie podkreślenie lokalnego patriotyzmu).

1926 – Bury The Ghost / Orphans

Potwierdzenie niezwykłej klasy i eksperymentatorskiego zacięcia. Dwie epki, jedna bardziej uporządkowana kompozytorsko, druga na wpół improwizowana, z cudownie nawiedzonym coverem „Hope Of Deliverance” McCartneya. Może nie ma tutaj za wiele dźwięków, których wcześniej nie słyszelibyśmy na płytach Godspeed You! Black Emperor i Sonic Youth, ale rzadko kiedy można usłyszeć ich autorski miks na tak zacnym poziomie.

Borowski/Miegoń – Jellyfishes Diary

Świadectwo twórczej energii rozsadzających trójmiejską scenę, tego, że ilość może przechodzić w jakość i że najfajniejsze potrafią być rzeczy, których w ogóle się nie spodziewamy. „Jellyfishes Diary” to efekt improwizacji Bartosza Borowskiego (1926) i Michała Miegonia (między innymi Kiev Office) w studiu N4. Improwizacji, która, podobnie jak te na koncertach, sprawia wrażenie porządnie przemyślanej długiej transowej kompozycji.

Logophonic – Little pieces

Logophonic to niezwykły rodzynek. W tym roku, po średnio udanej demówce, nagrali dwa całkiem niezłe LP. Little pieces to ta, która przypadła mi do gustu odrobinę bardziej. Sam jestem uczulony na tego typu uproszczenia, ale gdybym miał typować jakieś „polskie” The National, pewnie postawiłbym na Logophonic z tą płytą. Utwór tytułowy ma ten rodzaj piękna, którego trochę brakowało rodzimej muzyce od czasów płyty Twilight.

Perspecto – Cut The Riddle

Weterani. Ktoś może jeszcze pamiętać bardzo dobre LP Unisono dissonance albo zacną epkę Climax? Cut The Riddle trochę kontynuuje drogę obraną na tej drugiej. Czyli jest trochę lżej, ale dalej pokombinowanie i energetycznie. Nóżki zanurzone w muzyce The Mars Volta i At The Drive-In.

The Esthetics – Talk With Steph EP

Ten kwartet dopiero raczkuje. Powstał na początku roku, po dziesięciu miesiącach dołączył do rodziny MITW i wydał debiutancką epkę Talk With Steph. Czekamy na więcej, bo te dwa kawałki, które udostępniono na bandcampie zespołu, mogą się podobać. The Esthetics – jeśli to nie będzie sezonowa zajawka kilku znajomych, może wyjść coś ciekawego.

Wszystko, co musicie zrobić, to wysłać nam maila na nasz specjalny adres: plytowygrudzien@fyh.com.pl. W tytule musicie napisać „Konkurs świąteczny: nazwa wytwórni, której płyty rozdajemy” (w tym wypadku „Konkurs świąteczny: Music is the Weapon”). A w treści maila musicie odpowiedzieć na proste pytanie: „Jaki jest Twój album roku?”

W każdej serii będziemy przedstawiać inne wytwórnie i inne albumy. Odpowiedzi możecie do nas przysyłać od dzisiaj do 23 grudnia. W Wigilię wielkie rozwiązanie całości. Podawane przez Was albumy nie muszą być związane z daną wytwórnią. Chodzi o wszystkie wydawnictwa, które ukazały się w 2013 roku.

Komentarze

komentarze

%d bloggers like this: