Poprzytula – w osobie Kuby Mitoraja – rozkładają swój album na czynniki pierwsze. Poznajmy Pobudzik utwór po utworze.

POBUDZIK

Budzimy się. Ze względu na to, że materiał na płytę powstawał na przestrzeni około trzech ostatnich lat, a może nawet dłużej, piosenki, które można usłyszeć na Pobudziku są dość zróżnicowane stylistycznie i tematycznie. Nie uważam tego za ujmę w żadnym razie. To raczej konieczny etap, w którym jest sposobność zamknąć i podsumować pewne rozdziały w naszym rozwoju twórczym i dać sobie szansę bez wyrzutów spojrzeć ku nowym fascynacjom i możliwościom. Nie ma nic gorszego niż odłożyć na półkę niedoczytaną opowieść, w którą byliśmy zaangażowani emocjonalnie i udawać, że jej nigdy nie czytaliśmy.

PIOSENKA O MIŁOŚCI

To jedyna piosenka o miłości na poważnie. Jeśli ktoś miałby ochotę głębiej wejść w temat, musiałby spojrzeć na nią z innej perspektywy. Najlepiej zza jej pleców. Piosenka bardzo stara. Jeden z przykładów tego, że wyżej wymienione rozdziały trzeba zamykać na bieżąco. Tekst, jako całość, mocno się zdewaluował w czasie powstawania płyty. Pozostałość tej piosenki otwiera krążek.

BLUS

A to piosenka o miłości nie na poważnie. Ala od dłuższego czasu była ściągana przez swoje gusta muzyczne do gatunku muzycznego, który był mi zupełnie obcy. Ten gatunek, to blues. Ostatecznie, po długich pertraktacjach, zdecydowaliśmy się podejść do tematu wspólnie. Ja siadłem i stworzyłem coś, co w moim mniemaniu mieści się już granicach bluesa, a Ala ułożyła do tego tworu wokale. Tekst musiał być bluesowy, czyli smutny, najchętniej o nieszczęśliwej miłości. Tak też się stało.

SPADEK JABŁKA

O tym, że, jak głosi stara ludowa prawda, jabłko znaleźć można zawsze koło drzewa, na którym wyrosło. Kiedyś, przy okazji jednej z twórczych sesji zespołu o nazwie Bipolar Bears, który mam przyjemność współtworzyć, wzięliśmy na tapetę jeden z moich pomysłów na piosenki. Po przeciągnięciu go przez umysły reszty zespołu niewiele z jego pierwotnej wersji zostało. Do tego, co zostało odrzucone wokale dołożyła Ala i tak powstał „Spadek Jabłka”. Jeśli ci, którzy znają dorobek Misiów zadadzą sobie trud prześledzenia go uważnie pod tym kątem, na pewno rozpoznają w jednej z piosenek starszą siostrę „Spadku Jabłka”. Taka ciekawostka.

NIBYLANDIA

Swawolne myśli i słowa, które wcale nie odzwierciedlają ich istoty, ale bez których trudno byłoby je w jakikolwiek sposób uchwycić. Rzeczy nie są tym, czym je nazywamy, ale tym, czym po prostu są. Mogłoby istnieć jakieś międzygwiezdne esperanto, wykluczające nazwy przedmiotów wynikające ze zmysłowych odczuć, które z natury są bardzo ułomne. Język, który odzwierciedlałby istotę rzeczy musiałby być zrozumiały dla wszystkich możliwych rodzajów istot. Spora dawka abstrakcji. Ciekawa historia wiąże się z klipem do tej piosenki. Proces tworzenia teledysku rozpoczął się od nieudanych prób zbudowania akwarium, za którym miała rozgrywać się akcja. Pierwsza konstrukcja nie wytrzymała naporu wody i zdjęcia, ze względów bezpieczeństwa, trzeba było przerwać. Do drugiej podeszliśmy już po zasięgnięciu porad u ludzi uczonych w naukach ścisłych. Udało się. Systemy rurek doprowadzających farbki i inne chemikalia, pompki do rowerów robiące bąble powietrza, system szybkiego opróżniania akwarium i cała umocniona konstrukcja spisały się na medal. Za realizację teledysku odpowiedzialna jest grupa Holeinmoon z Marcinem Pawełczakiem na czele.



CRK

Perspektywa bycia częścią cyklu, wielkiej, skrupulatnej, a bez skrupułów zataczającej koła maszyny. Otaczają nas ze wsząd trybiki i sprężynki. Pojawiają się też goście i historie z nimi związane. Wstęp do piosenki opowiada A.Piotr Jurczak, który swoim baśniowym głosem oczarował mnie przy okazji zupełnie przypadkowego spotkania. Złapał mnie kiedyś na ulicy, z prośbą o udostępnienie ognia. Po zebraniu myśli pobiegłem za nim z propozycją współpracy. Parę dni później spotkaliśmy się na nagraniach. Do dziś utrzymujemy kontakt. Pojawia się też Michał Baranowski – nie ostatni raz na tej płycie – w roli kwartetu smyczkowego i Szymon [ d’ ] Danis, z którym współprodukowaliśmy ten utwór. Bez jego pomocy byłoby na prawdę ciężko ogarnąć mnożące się w projekcie ślady.

CAN’T BEAR

Ktoś kiedyś powiedział: Nie kradnij! Tego powinniśmy się trzymać, a niektórzy nadal ważą się okradać innych z ich zabawek. Co prawda człowiek, który wypowiedział te słowa utrzymywał też, że chwilę wcześniej, podczas górskiej przechadzki widział samozapalający się krzak.. Zawsze to szaleńcy mieli moc zmieniania świata….

BATH SONG

Drugi singiel, a pierwsza piosenka, która narodziła się w wyniku współpracy z Alą. Poprzytuli w planach jeszcze nie było. Wiecznieaktualna potrzeba znalezienia kryjówki przed światem. Miejsca, w których czujemy się bezpiecznie i wielka niechęć, kiedy zmuszeni jesteśmy je opuścić. Piosenka zobrazowana klipem. Wspólna burza mózgów i dwa przemiłe ale zapięte co do minuty długie dni zdjęciowe. Klip realizował Michał Liszcz i Magda Lubiecka, czyli grupa Motion Pikczer z Łodzi.



WHY DON’T YOU

Zaprzeczenie swoim własnym wartościom stwarza potrzebę zbudowania nowej linii ich obrony. Czasem ta linia nie wytrzymuje i trzeba przewartościować swój światopogląd. Czasem wytrzymuje, ale wtedy ta stara wartość nabiera nowej jakości.

DYSFOTOGRAFIK

Za tekst odpowiedzialny jest Dysfotografik. Ktoś, kto pod pozorem przyjaźni chce podstępem zerżnąć twoją kobietę.

MUSIC THERAPY

Jak to w muzykoterapeutycznych, relaksacyjnych nagraniach, jest tu głos, który mówi, co należy robić. Piosenka dołączyła jako ostatnia do Pobudzika.

ZACZAROWANY OŁÓWEK

Każdy ma taki ołówek, którym rysuje wokół siebie to, co chciałby zobaczyć..

LUNATYK

Luźna piosenka o byciu ociężałym w działaniach, chęci przesypiania całych dni.

OGON

Ogon Lunatyka. Z łaciny Coda Lunatica. Produkcyjna gorączka, w której człowiek produkujący dał się porwać eksperymentom dźwiękowym. Godziny euforycznych okołodidżejskich wycieczek. Efekt?.. hmm.. Zabawa była przednia!

***

WYTWÓRNIA: Antena Krzyku
WYDANE: 6 maja 2013
WIĘCEJ O: POPRZYTULA
INFORMACJE O ALBUMIE

Komentarze

komentarze

%d bloggers like this: