7 marca do sprzedaży trafił debiutancki album folkoffowej grupy Oreada. Płyta Mówili mi ludzie to zbiór jedenastu autorskich kompozycji, które charakteryzują się ciekawymi rozwiązaniami harmonicznymi, bogatym brzmieniem, niebanalnymi aranżacjami oraz tekstami w języku polskim. Tylko u nas Oreada szczegółowo opowiada o swoim pierwszym wydawnictwie.

Mówili mi ludzie”

Pierwszy utwór na płycie i jednocześnie tytuł całego albumu. Tekst piosenki napisany przez Martę Ambrozik (jedyny utwór na płycie, której słowa nie zostały napisane przez członka zespołu) opowiada o utraconej miłości.
Tytuł utworu ma jednak dla nas szersze znaczenie i jest sentencją podsumowującą całą płytę.

Od początku powstania zespołu słuchaliśmy, co mówili nam ludzie, a teraz interpretujemy zasłyszane historie, komentujemy opinie, opisujemy i staramy się zrozumieć otaczającą nas wszystkich rzeczywistość, prezentując własny punkt widzenia.

Utwór zaczyna się względnie spokojnie i utrzymany jest w kołyszącym rytmie. Z każdym refrenem jednak napięcie w nim rośnie. Cała skumulowana energia wyładowana jest na końcu w dynamicznej solówce perkusji oraz miażdżącej partii przesterowanej gitary. Piosenka wręcz idealnie sprawdza się jako utwór koncertowy. Każdy fragment pomiędzy refrenem a zwrotką zawierający charakterystyczny „kopnięty” riff, jest zadziwiająco przyjemny do grania.

„Skacz sarenko”

Ile razy zdarzyło wam się, że leśna zwierzyna czmychnęła tuż przed maską waszego samochodu?

Nam zdarzyło się to wielokrotnie (na szczęście nikt jeszcze nie ucierpiał). Tekstem tej piosenki chcieliśmy zwrócić uwagę na ważny problem śmiertelności zwierząt na drogach. Pod kołami naszych pojazdów ginie rocznie, i to tylko w naszym kraju, kilkadziesiąt-kilkaset tysięcy zwierząt.

Ta z pozoru prosta piosenka zawiera w sobie kilka pułapek rytmicznych oraz dość rozbudowaną harmonię w refrenach. Wymaga zatem skupienia od wykonawcy, dla odbiorcy będąc zapewne typowym utworem do potupania nóżką.

„Złudzenia”

Słowa utworu „Złudzenia” nie są trudne do zinterpretowania – podmiot liryczny nie ustaje w poszukiwaniach utraconej miłości, pielęgnuje wspomnienia i wciąż łudzi się, że ukochana osoba jeszcze pojawi się w jej/jego życiu.

„Złudzenia” to bardzo energiczny kawałek. Rozpoczyna się mocno osadzonym riffem, który nie pozwala ustać w bezruchu. Przełamanie następuje wraz z wejściem pierwszego refrenu, gdzie rytm zdaje się zanikać, tworząc nastrój tytułowych „złudzeń”. Dynamika z początku piosenki jednak szybko powraca, utrzymując się już do końca.

„Głos”

Pierwszy singiel zapowiadający album. Utwór prosty, skoczny, głośny. Pomimo dość gęstych partii instrumentalnych, tekst niesie ze sobą oczywisty, ale bardzo istotny przekaz.

„Z pozoru Głos może się wydawać zwyczajną historią dziewczyny, która po prostu nie chciała małżeństwa, gdyż umiłowała wolność w każdym tego słowa znaczeniu. Jednak dla mnie – mówi wokalistka zespołu, Kasia Biesaga – utwór ten jest swojego rodzaju protest songiem – myślę, że każdy, kto czuje jakąkolwiek presję wywieraną przez rodzinę, przyjaciół, grupy społeczne czy partie polityczne, może się utożsamić z bohaterką piosenki”. Do tego utworu powstał nasz pierwszy teledysk, który znaleźć można na naszym kanale na YouTubie.

„Zaorane”

Człowiek od zawsze dążył do podporządkowania sobie wszystkich organizmów żyjących na Ziemi. Udało mu się i nie zwalnia tempa. Niemalże bez ograniczeń korzysta ze wszystkich dóbr naturalnych, powoli niszcząc planetę, która go karmi.

Najbardziej folkowy utwór na płycie. Kompozycja oparta praktycznie na jednym riffie pozwala na przemycenie ogromnej liczby aranżacyjnych smaczków, takich jak przesunięcia akcentów, krótkie pauzy, chwilowa i niespodziewana zmiana tonacji. Dzieje się dużo i każdy ma tutaj co pograć i pośpiewać. Naszym zdaniem jeden z najciekawszych kawałków na płycie.

„Kapliczkowe Panny”

Po stosunkowo trudnym w odbiorze „Zaoranym” przychodzi czas na zabawę w rytmie polki. Utwór rozpoczyna się wirtuozowską partią skrzypiec i nie pozwala odpocząć choć przez moment. To w połączeniu z kontrastującym, wpadającym w ucho refrenem w klimacie reggae tworzy idealny numer koncertowy, co publiczność niejednokrotnie potwierdziła, śpiewając go razem z zespołem.

Tekst utworu powstał pod wpływem obserwacji sytuacji, które w polskim społeczeństwie są powszechne i dotyczą przenikania się dwóch światów – religii i zabobonu. Olbrzymia, czerwona kokarda na wózku dziecka, które miało za sekundę zostać ochrzczone przez samego biskupa, to opis sytuacji, która faktycznie się zdarzyła. Z innych ciekawostek dotyczących słów – piosenka została stworzona z myślą o konkursie, który stawiał na teksty o charakterze ironicznym, finalnie jednak nigdy utwór nie został na niego wysłany.

„Pieśń dusz przeklętych”

Działanie natury na zachowanie człowieka zawsze nas mocno fascynowało. W „Pieśni dusz przeklętych” pochyliliśmy się nad tematem wpływu wiatru halnego na psychikę ludzką, a konkretniej nad samobójstwami, które w czasie halnego są częstsze. Tekst pisany jest trochę ku przestrodze i z perspektywy siły natury, przy której człowiek jest mały i słaby. Utwór wydaje się być spokojny o tajemniczym nastroju, jednak w środku piosenki staraliśmy się muzycznie odzwierciedlić ten złowrogi „taniec diabłów”.

„Kostki lodu”

Nie mieliśmy takiego założenia, ale chyba śmiało możemy stwierdzić, że wiele naszych kompozycji wpisuje się w nurt proekologiczny. Staramy się być blisko natury i boli nas to, co dzieje się na świecie. Oczywiście nie możemy powiedzieć, że jesteśmy święci i niczym nie ranimy naszej Matki Ziemi. Ale dostrzegamy problemy naszego świata, dlatego chcielibyśmy zareagować na to wszystko, mieć moc sprawczą, działać skutecznie. Niestety, zapewne jak wielu ludzi, często po prostu nie wiemy jak, nie znamy sposobu. Może nasze piosenki skłonią do refleksji, zmienią myślenie choć jednej osoby? Takie właśnie są „Kostki lodu”. Utwór opowiada o niezrozumieniu, obojętności i braku działania. Właśnie to chcieliśmy pokazać w naszym teledysku – drugie dno tej piosenki.
Trudno opisać przyjemność towarzyszącą podczas grania jej na żywo. Ostinatowa melodia pojawiająca się na początku partii skrzypiec przewija się przez prawie cały utwór, a energia w refrenach sprawia, że chciałoby się, aby nigdy się on nie kończył. Obrazek do „Kostek lodu” od 9 marca dostępny jest na naszym kanale w serwisie YouTube.

„Święty gaj”

Historia magicznego miejsca – świętego gaju poświęconego pradawnym, słowiańskim bóstwom, napisana z perspektywy zamieszkującego go dębu. Piosenka opowiada o istotności świętych gajów w społecznościach słowiańskich, o odporności dębów na działania natury, ale i ich bezsilności na ogień, jaki przyniosło ze sobą chrześcijaństwo…

Początkowa partia basu sugeruje, że utwór miałby się opierać na dość już wyeksploatowanym przez rynek muzyczny pochodzie akordów, jednak z tego wrażenia wyrywa nas partia gitary, która wprowadza bardziej niepokojącą harmonię. Dodatkową ciekawostką są poprzesuwane akcenty w partii wokalnej (częste oparcia na ostatnich sylabach wyrazów). Charakterystyczne dla tej piosenki są liczne nierozładowane napięcia, a niepokojący klimat kumuluje się aż do końca utworu.

„Idą Paduchy”

Piosenka kończąca zasadniczą część płyty. Po kilku spokojniejszych utworach powracamy do żywego i przebojowego charakteru, poprzedzonego jednak dość nietypowym wstępem, przypominającym opowiadanie bajki przy ognisku. Tekst mówi o paduchach – zbirach podróżujących przez świat i dokonujących haniebnych czynów. Tytuł piosenki nawiązuje do pierwszej nazwy zespołu – Oreada i Paduchy.

„Mgła (live)”

Ścieżka bonusowa. Utwór nagrany wiosną 2019 roku podczas live sesji w Radiu Łódź. Minimalistyczny tekst, śpiewany w duecie, opowiada o platonicznej miłości.
Ciekawym pomysłem aranżacyjnym jest tutaj zdublowanie akompaniującej melodii w basie i skrzypcach, i wypełnienie jej kontrapunktem gitary oraz akordami postawionymi na klawiszu.


AUTOR: Oreada
TYTUŁ: Mówili mi ludzie
WYTWÓRNIA: Wydanie własne
WYDANE: 7 marca 2020


Artykuł powstał przy współpracy z Agencją Cantara Music.

Komentarze

komentarze

%d bloggers like this: