The Escape Plan zespołu Less Is Lessie to podróż po wrocławskiej dzielnicy Nadodrze, swoisty koncept album poświęcony rodzinnej miejscowości muzyków. 

 

„Wyszyńskiego”

Tutaj rozpoczyna się cała podróż. Wysiadając przy skrzyżowaniu ulic Wyszyńskiego i Nowowiejskiej, na południowy-wschód pośród drzew, stoi efektowny neogotycki kościół Św. Michała Archanioła, a kawałek dalej śródmiejska zabudowa, z większymi i mniejszymi sklepami i lokalami usługowymi. Można tu podsłuchać rozmowy wysiadających z tramwaju, ludzi kupujących i sprzedających. Regularnie stoją tu Świadkowie Jehowy, namawiający na rozmowy przypadkowych przechodniów, a w ciemniejszych uliczkach wieczorami czasami słychać niepokojące odgłosy.

„The Great Escape”

Piosenka opowiada o pragnieniu odcięcia się od zgiełku ulic, sklepów i agitujących przewodników religijnych. O chęci odrzucenia mnóstwa wzorów do naśladowania, modeli zdrowego i szczęśliwego życia pełnego sensu, sesji zdjęciowych z bobasami i podobnego kontentu portali społecznościowych. Często jest tak, że tego wszystkiego jest za dużo i aby naładować akumulatory, chcemy zniknąć, zasnąć, znaleźć się w jakimś spokojnym miejscu.

„Nowowiejska”

Podróżując ulicą Nowowiejską na wschód, trafiamy do parku przy Górce Słowiańskiej. Tutaj mamy upragnioną chwilę oddechu. Nareszcie możemy wsłuchać się w odgłosy natury, szczekające w oddali psy. Pokontemplować przez chwilę.

„The Fall”

Tekst utworu opowiada o momencie, gdy zostawiliśmy już hałaśliwy świat za zamkniętymi drzwiami, ale wyciszenie zewnętrznych bodźców nie daje ukojenia. Pojawia się refleksja, że w takim odcięciu przecież wiele może nas ominąć. Ruszamy więc ponownie w drogę. Dlatego początek utworu jest bardzo spokojny i kojący, a im bliżej końca, tym bardziej przyspieszamy.

„Słowiańska”

Utwór zagrany jest na próbkach dzwonków wrocławskich tramwajów nastrojonych tak, aby można było użyć ich jak instrumentu. Nagrania pochodzą z zajezdni przy ulicy Słowiańskiej.

„Blackout”

Idąc Słowiańską, skręcamy w mroczne zakamarki Nadodrza, w ulicę Jana Ursyna Niemcewicza. Mijamy odrapane kamienice, ciemne przejścia i zaniedbane klatki schodowe. Wszystko to powoduje, że napięcie i strach są coraz większe. O tym właśnie opowiada „Blackout”.

„Jagiellończyka”

To ulica kontrastów. Widać tutaj mnóstwo bogatych kamienic. Niektóre z nich zostały nawet pięknie odrestaurowane. Sporo jest jednak też miejsc zniszczonych i szarych. To również miejsce z bogatą historią. Ten trakt prowadzi nas w kierunku ulicy Rydygiera.

„20/20”

Tytuł utworu wziął się od adresu, pod którym powstała większość utworów na płytę – ulica Niemcewicza 20/20. Chcieliśmy, aby słuchacze poczuli się trochę jakby w pewnym momencie wsiedli na rower i przyspieszyli. Zatrzymujemy się dopiero w połowie utworu w okolicach ulicy Pomorskiej i Ptasiej, gdzie zachowało się sporo śladów z wojennej historii Wrocławia. Pojawiają się również ambienty nawiązujące do tego okresu. W tym miejscu kilka lat temu Steven Spielberg kręcił film, w którym ulica Ptasia zagrała Berlin w czasach wojny.

„Kurkowa”

To bardzo nieprzyjazna ulica na naszej trasie. Również widać tutaj sporo zniszczonych budynków, pamiętających początek ubiegłego wieku. Jest to jednak miejsce, które zmienia się bardzo szybko i za chwilę może się okazać, że ślady historii znikną. Wśród ambientów na sygnałówce zagrał nasz kolega Radek Śniadowski.

„One Minute At A Time”

Utwór prowadzi nas przez Nadodrzańskie zielone bulwary przy rzece. Tytuł utworu odnosi się do sławetnego soundtracku filmu Fight Club autorstwa The Dust Brothers i znanej mantry „This is your life and it’s ending one minute at a time”. Początkowo numer składał się z bardzo prostego motywu muzycznego, granego na elektronicznym hangu przez Weronikę, oraz jego warstwowej obudowy. Cały czas brakowało nam jednak czegoś podsumowującego ten klimat – jakiegoś punktu przegięcia na koniec. Bardzo długo próbowaliśmy ułożyć pasujące podsumowanie utworu, niestety bez skutku. Wtedy wpadła nam w ręce płyta From VooDoo To Zen tria Tides From Nebula. Dzięki masie nowych inspiracji, bardzo szybko udało nam się ułożyć zakończenie, które sprawiło, że utwór stał się jednym z naszych ulubionych.

„Chrobrego”

Wracamy do serca Nadodrza. Tutaj nasz gitarzysta Emil zagrał na harmonijce ustnej. Przy tym akompaniamencie kierujemy się w stronę Dworca Nadodrze.

„Blue Steel”

Jedyny utwór z całego albumu, który nie powstał w całości na Nadodrzu, lecz był inspirowanym wrocławską ulicą Stalową (stąd tytuł). Pierwszy szkic był utworem na skrzypce solo, lecz kompozycję udało się zaaranżować na cały zespół. Klimat jednak doskonale wpasował się nam w aurę Nadodrzańskiego Dworca Kolejowego.

„Park Staszica”

To kolejna wariacja na temat melodii, która pojawia się na płycie jak refren. Skomponowana i wykonana przez młodszego brata skrzypaczki Lessie – Wojciecha Kowala – utalentowanego studenta akademii muzycznej w Gdańsku. To interludium, humorystycznie nazwane przez nas „Wrocławskim Montmartrem”, jest sarkastyczną pocztówką muzyczną z Parku Staszica. Delikatne i wyrafinowane dźwięki melodii akordeonu kontrastują z jednym z najbardziej zaniedbanych miejsc we Wrocławiu, dając niesamowity, śmieszny i zarazem przygnębiający efekt.

„Fast And Furious”

Ten utwór w warstwie tekstowej jest refleksją nad tym, że czasami warto zwolnić tempo podróży. Tutaj gościnnie zaśpiewała z nami Ana Nguyen – wokalistką i aktorka związana z teatrem Gardzienice. Studiuje w instytucie Jazzu i Muzyki Estradowej w Nysie. Jest posiadaczką przepięknego głosu, którym swobodnie operuje, grając na żywo i nagrywając m.in. w swoim projekcie akustycznym. I tak spokojnie przechodzimy z Placu Staszica w rejon ulicy Reymonta.

„Reymonta”

To najkrótszy utwór na płycie. Słychać tutaj tylko odgłosy ulicy Reymonta.

„The Great Escape Reprise”

Na koniec zdecydowaliśmy się powtórzyć hasła z pierwszej części, ale tym razem jako zawieszone i wypowiedziane niby bez emocji – pozostawiające uczucie pustki. Ten moment bardzo pasuje nam do sytuacji lockdownu, w której się znaleźliśmy w czasie pandemii, gdy brak ludzi w naszym otoczeniu stał się szczególnie trudny. Nie bez powodu zaznaczyliśmy ten utwór na budynku więzienia przy ulicy Kleczkowskiej.

„Caribou Gone”

Nie chcieliśmy kończyć płyty w całkiem minorowym nastroju. Zależało nam, żeby na koniec wpuścić w obraz szarego śródmieścia promień światła. Mamy nadzieję, że się udało.

„Blue Steel (Less Is More)”

Na zakończenie przygotowaliśmy remiks.

Utwór inspirowany jest klimatem panującym na wrocławskim Dworcu Nadodrze. Próbowaliśmy uchwycić dynamikę oczekiwania, przyjazdów, odjazdów i przesiadek, a także spotkań i pożegnań. Utwór znajduje się pod koniec trasy, którą wam przygotowaliśmy na albumie The Escape Plan. Tutaj gościnnie wokal napisał i zaśpiewał Michał Wojtas, a za tekst odpowiedzialna jest Marta Wojtas. Miksu podjęli się Robert i Magda Srzedniccy.

 


AUTOR: Less Is Lessie
TYTYŁ: The Escape Plan
WYTWÓRNIA: wydanie własne
WYDANE: 14.03.2021


Artykuł powstał przy współpracy z Agencją Cantara Music.

Komentarze

komentarze

%d bloggers like this: