Gornonzolla wydała niedawno swój najnowszy album Konsumpcja. Dla FYH o dwunastu utworach opowiada wokalista Dominik Pajewski. W Czynnikach pierwszych.

„Zagubieni”

Numer otwierający nasz album i często też koncerty. Tekstowo to opis rzeczywistości, która nas otacza, a w której dosyć często się gubimy i ciężko jest się nam odnaleźć. Każdy chyba czuje się trochę zagubiony w pewnym momencie.

„Czołgi”

Przede wszystkim nie jest to numer o wojnie samej w sobie. Od pierwszych słów można to wychwycić, ponieważ podmiot liryczny mówi: „Śniło mi się, że w moim mieście były czołgi”. Kawałek jest pewnego rodzaju opisem snu, który zawiera obawy w kontekście bezpieczeństwa miejsca zamieszkania. To też obserwacja tego, co dzieje się na świecie.

„Konsumpcja”

Tytułowy numer i motyw przewodni całego krążka, który stał się też hymnem na koncertach. Opis społeczeństwa i nas samych, bo, niestety, żyjemy w takich czasach, gdzie pędzimy, zarabiamy i sprzedajemy, byleby tylko napędzać… No właśnie, co? Głównie chyba nasze ega, które czują się zdrowsze dzięki temu. Numer wymyślił nasz gitarzysta, Michał Szatanowski, ja dodałem tylko refren i mantorowe „Zarabiasz, wydajesz, śpisz i wstajesz”.

„Paradoks snu”

Najcięższy i prawdopodobnie najmroczniejszy numer w naszej twórczości. Kawałek opowiada o przemocy domowej i jest pewnego rodzaju opisem sytuacji w domu pewnego dziecka, które boi się powrotu do domu swojego oprawcy.

„Popiół”

Najkrótszy i prawdopodobnie najszybszy numer na płycie. „Popiół” opowiada o dawnych przyjaźniach, które obecnie nie istnieją. To taka piosenka kierowana do fałszywych ludzi, którzy wbili nam przysłowiowy „nóż w plecy”, a nazywaliśmy ich przyjaciółmi.

„Sztuczne Pokolenie”

Kawałek został zainspirowany przez młodych ludzi, których często widywałem na warszawskich pawilonach. Imprezownia jakich wiele w większych miastach i pewnie, imprezowanie nie jest niczym złym, ale z umiarem i klasą. Niestety, jednego i drugiego brakuje czasem młodym melanżownikom.

„Uratuj mnie”

To najbardziej pogmatwany kawałek, a jest on opisem stanów emocjonalnych osoby z depresją. Dużo sprzeczności i prośba do siły wyższej o ratunek od samego siebie, bo w tym momencie nic już nie pozostaje.

„Samotność w tłumie”

Kawałek jest różnie interpetowany, jednak pisałem go po przeprowadzce z warszawskiego Grochowa na Pragę. Na Grochowie mieszkałem całe życie i dziwnie było mi przeprowadzić się do nowego miejsca, które zasadniczo aż tak nowe nie było. Na Pradze mieszkali moi dziadkowie i spędziłem tu dużo czasu. Czuję się tu nadal obco i niedługo znowu się przeprowadzam, przez co historia się potwórzy. Fragment: „W blokach, które śmierdzą wódką, zmęczeniem, bezrobociem, słyszę wczorajszy dzień” jest opisem tego, co słychać, gdy idzie się na pętle tramwajową na Kawęczyńskiej. Okna są dosyć nisko, a często wesołe krzyki dzieci przeplatają się z pijackimi awanturami z innego mieszkania.

„W knajpie na dnie piekła”

To numer trochę o alkoholiźmie, trochę o wymyślonym gościu, co to zawsze jest przy barze. Numer napisany około dziesięć lat temu, fruwał po sieci jako demówka i w końcu trafił w trochę innej aranżacji na krążek. Taka trochę przestroga, trochę zabawa konwencją.

„Ludzie idealni”
feat. Zenek Kupatasa

Obserwacja ludzi na siłowni, którzy zamiast skupić się na ćwiczeniach, skupiają się na cykaniu zdjęć na Instagrama i Facebooka. Od tego wyszło i od samego początku miał to być luźniejszy numer, weselszy i zaczął nam brzmieć jak Kabanos. Dlatego napisaliśmy do Zenka, z którym znaliśmy się już wcześniej. A że numer jest pełny dystansu, to dla Zenka był to idealny klimat.

„Bez zbędnych słów”

Numer w całości wymyślony przez Michała Szatanowskiego, pierwotnie nie miał być dla Gorgonzolli. Żona Michała poprosiła go o jakiś romantyczny numer, a Michał go napisał. Błędem było, że przyniósł go na próbę, bo tak się nam spodobał, że zaczęliśmy go aranżować trochę po swojemu.

„Dziękujemy i przepraszamy”

To w stu procentach kawałek kierowany do naszych rodzin, przyjaciół i fanów, no i trochę do maruderów. Dziękujemy w nim za oczekiwanie na album i przepraszamy, że tak długo to trwało. Przepraszamy też malontentów, co to znowu napiszą, że gramy pod Juwenalia, no cóż, chcieliśmy zrobić dobrze, a wyszło jak zwykle. Pojawią się też w tekście dwie osoby – Michał Broś i Andrzej Szugiero. Są to nasi przyjaciele i ludzie, którzy od lat wierzą w nasz zespół i pomagają nam w realizacji wielu celów. Andrzej zarejestrował nasze płyty i przygotowywał je do miksów,  Michał natomiast jeżdzi z nami w Polskę, nagrywa nasze koncerty, zapisuje setlisty i chyba pisze jakieś opowiadanie o nas, ale się nie przyzna… On wie więcej o historii Gorgonzolli niż my… taki nasz Gall Anonim, z tym że z Wrocławia, no i znamy jego personalia.


AUTOR: Gorgonzolla
TYTUŁ: Konsumpcja
WYTWÓRNIA: wydawnictwo własne
WYDANE: 18 października 2019


Tekst powstał przy współpracy z Agencją Cantara Music.

Komentarze

komentarze

%d bloggers like this: