Maciej Zadykowicz stojący za projektem Cały Na Czarno opowiada o swoim albumie KosmoZ, rozkładając go na pojedyncze utwory. Analiza płyty w Czynnikach pierwszych. 

KosmoZ to album koncepcyjny, na którym nie ma sekundy ciszy. Utwory się ze sobą przeplatają, są od siebie zależne. Jest to bardzo osobista płyta, w której emocje odgrywają główną rolę. Muzycznie zawieszona w nieokreślonej przestrzeni.

„PYŁ”

Napisałem ten utwór po tym, jak się na kimś zawiodłem i zrozumiałem, że słowa są często rzucane, bez jakiejkolwiek odpowiedzialności. W życiu usłyszałem wiele pięknych słów, zapewnień, które ostatecznie nie miały pokrycia w czynach. Pył był dla mnie pewnego rodzaju terapią, żeby wziąć się w garść, popatrzeć do przodu, bo życie toczy się dalej. Zrozumieć, że moje problemy nie są żadnymi wielkimi problemami, że trzeba się cieszyć i być wdzięcznym za to, co się ma. Nawiązując do kosmosu i idąc daleko naprzód, i tak słońce kiedyś wybuchnie i zamieni wszystkie problemy ludzkości w pył.

„Trawa”

W tym przypadku czynniki zewnętrzne miały kluczowy wpływ na powstanie tego utworu. Tworzyłem muzykę do bliżej nieokreślonego numeru, nie mając tekstu. Jednak jak bumerang ciągle wracała jedna myśl. Siedząc przy pianinie, przez okno widziałem ogród i myślałem o tym, że muszę jeszcze skosić trawę. Urosła już prawie do kolan, więc wiedziałem, że nie będzie łatwo. Przekładałem to z dnia na dzień, jednak trawa nie dała o sobie zapomnieć. W końcu na tyle zawładnęła moimi myślami, że powstał tekst nawiązujący do niej… Nareszcie ją skosiłem.

„Sprinterzy”

Pierwszy singiel zapowiadający album KosmoZ. To przemyślenia na temat kondycji tak zwanego Pokolenia Y, do którego sam należę. Któregoś dnia będąc u rodziców, mama zaczęła mówić, że jej się popsuła jakaś rzecz i że będzie musiała to naprawić. Zacząłem jej tłumaczyć, że nie warto, że się nie opłaca, że to już stare, a za naprawę zapłaci połowę tego, co za nowe. Później doszedłem do wniosku, że w zasadzie podobnie jest w wielu strefach naszego życia. Kiedyś ludzie potrafili się jakoś dogadywać, walczyli o związki, o rodziny, teraz rozwód czy rozstanie nie stanowi większego problemu. Wychodzimy z założenia, że nie ma co tracić czasu, skoro coś nie pasuje. Cały czas gonimy za czymś. Jesteśmy bardziej otwarci na świat i jego możliwości i bierzemy z tego pełnymi garściami, czasami się w tym gubiąc.

„Zabierz się”

Utwór o wyborze samotności. Użyłem tutaj porównania do człowieka zatopionego w odmętach morskich, który na początku się dusi, woła o pomoc ale później uczy się w nich żyć. Jest tak głęboko, że nikt bezpiecznie nie może do niego dotrzeć, więc woli zostać sam. Nie chce nikogo narażać.

„Kamienie”

Pierwszy utwór, który napisałem w całości sam i który w zasadzie zaczął moją wędrówkę solową. Co ciekawe, powstał kiedy postanowiłem, że muzyka będzie moim głównym zajęciem w życiu. Postawiłem wszystko na jedną kartę, choć wiedziałem, że nie będzie łatwo. Wiele zależy od tego, kogo spotykamy na swojej drodze. Uważam, że miałem szczęście do ludzi, od których mogłem czerpać wiedzę, pasję, którzy dzielili się ze mną spostrzeżeniami na temat otaczającego świata, z którymi przeżyłem wspaniałe chwile. Czasami pewne wspólne drogi się kończą, czasami się oddalają z różnych przyczyn. Trzeba jednak pamiętać o tym wspólnym czasie, który razem przeżyliśmy, o lekcjach jakie dał nam ten czas, abyśmy mogli być mądrzejszymi ludźmi dzisiaj.


AUTOR: Cały Na Czarno
TYTUŁ: KosmoZ
WYTWÓRNIA: Wydanie własne
WYDANE: 24 kwietnia 2020


Artykuł powstał przy współpracy z Agencją Cantara Music

Komentarze

komentarze

%d bloggers like this: