Od niedzieli do czwartku wszyscy siedzimy w Pardon, To Tu, popijamy z Peterem Brötzmannem urodzinową kawkę przy urodzinowym torcie i słuchamy wybitnych jazzowych artystów. Dobry plan na najbliższe dni, prawda?

To mógłby być kolejny jazzowy koncert, jakich w Pardon, To Tu w tygodniu kilka, w miesiącu sporo, a w roku wiele albo bardzo, bardzo dużo. Kolejny, na który warto pójść, ale czy trzeba? Bo w końcu pieniądze, bilety, i tak dalej, i tak dalej. Trzeba robić selekcję. Wiadomo. W przypadku tego wydarzenia o selekcji, ba, wyborze, nie może być mowy. Decyzja jest prosta. Od najbliższej niedzieli do czwartku każdy rezerwuje sobie czas wieczorem i udaje się na plac Grzybowski. Pewnych rzeczy nie wypada. Nie wypada w Pardon, To Tu wtedy nie być.

Koncertu z T A K I M rozmachem w PTT jeszcze chyba nie było. Jasne było kilka nights with i tu nazwiska powalały na kolana, sprawiały, że w kalendarzach daty zakreślało się na kilka tygodni przed. Była dwudniowa rezydencja Paala Nilssen-Love i jego nordyckiego supercombo Large Unit. Było sporo innych ciekawych gigów. Ale pięciodniowego celebrowania urodzin jednego z najwybitniejszych jazzowych muzyków przy placu Grzybowskim chyba jeszcze nie było.

Było?

Siedemdziesiąt pięć lat. Ładny wiek, a jeszcze piękniejszy, gdy przeżywa się te wszystkie lata, będąc w trasie lub w studiu. Peter Brötzmann, urodzony 6 marca 1941 roku, na swoim koncie ma niezliczoną ilość płyt, ogromną liczbę projektów, które firmował swoim nazwiskiem (Chicago Tentet, Octet) lub działających pod innymi nazwami, dla przykładu Last Exit, ICP Tentet, Sonore, Full Blast, Die Like a dog quartet (tu z chociażby Williamem Parkerem). Można by było wymieniać i wymieniać, ale… to nie ma sensu. Jest wiki, discogs, strony internetowe. Jest przede wszystkim muzyka.

Muzyka i płyty. Oraz koncerty, rzecz jasna. Peter Brötzmannrozpoczął z wysokiego C, wydając w 1967 roku For Adolphe Sax, album kultowy i wystawiany na pierwszeństwo w kategorii „improwizacja na saksofon”. Ta płyta to tylko jeden z przykładów, innym niech będzie Machine Gun, nagrane ledwie jedenaście miesięcy po For Adolphe Sax. A dalej niech będzie Nipples. To pójście na łatwiznę, w końcu wymieniłem pierwsze trzy wydawnictwa Niemca, ale jeśli ma się tak mocne początki, to nie może być gorzej.


W Pardon, To Tu Brötzmann nie wystąpi sam. Scenę warszawskiej klubokawiarni będzie dzielił z siedmioma wybitnymi muzykami, i na dodatek w różnych wariantach konfiguracyjnych. W niedzielę najpierw będziemy mogli obejrzeć film Rohschnitt Peter Brötzmann autorstwa Petera Sempla, by następnie w pełni świętować wypadające tego właśnie dnia (6 marca) siedemdziesiąte urodziny wirtuoza saksofonu. W PTT wystąpią razem Brötzmann, Han Bennink i Steve Noble (perkusja), Heather Leigh (gitara), Jason Adasiewicz (wibrafon), Toshinori Kondo (trąbka) oraz John Edwards (kontrabas). W tym towarzystwie brakuje jeszcze Alexandra von Schlippenbacha, ale niemiecki pianista dołączy do ekipy we wtorek, 8 marca.

Każdego kolejnego dnia, to jest w poniedziałek, wtorek i w środę w Pardon, To Tu muzycy przygotują trzy różne sety. W poniedziałek podsumowaniem wieczoru będzie występ kwartetu Brötzmann-Adasiewicz-Edwards-Noble. Wtorek zamknie gig duetu Brötzmann-Leigh, a w środę, gdy do Warszawy dojedzie już Alexander von Schlippenbach, muzycy ponownie stworzą kwartet, w którym jak zawsze punktem scalającym będzie Peter Brötzmann. Oprócz niego w środę także Toshinori Kondo, Han Bennink i wspomniany spóźnialski von Schlippenbach. W Pardon w końcu rozbrzmią melodie fortepianu.

I wisienka na tym urodzinowym torcie. Ostatni dzień pięciodniowego festiwalu wolnej improwizacji z Peterem Brötzmannem i jego przyjaciółmi. Najpierw w czwartek niemiecki saksofonista wystąpi w duecie z Hanem Benninkiem, czyli saksofon i perkusja ponownie na scenie PTT (pamiętamy koncerty Petera z Noblem w 2014 roku), a następnie krem kremów, wszyscy artyści na raz w jednym zestawieniu. Ten gig zatrzęsie kamienicą przy placu Grzybowskim.

KONCERTOWY SKŁAD:
Peter Brötzmann – tenor / alto saxophone, b-clarinet, tarogato
Alexander von Schlippenbach – fortepian
Han Bennink – perkusja
Heather Leigh – slide guitar
Jason Adasiewicz – wibrafon
John Edwards – kontrabas
Steve Noble – perkusja
Toshinori Kondo – trąbka

NIEDZIELA, 06.03.2016
19:00
cena: 15 zł
Pokaz dokumentu Rohschnitt Peter Brötzmann (reż. Peter Sempel)
Świętowanie 75. urodzin z Peterem Brötzmannem. Wystąpią także Toshinori Kondo, Han Bennink, Steve Noble, Heather Leigh, John Edwards i Jason Adasiewicz.

PONIEDZIAŁEK, 07.03.2016
20:30
cena: 50 zł
3 sety, każdy po około 30 min., w tym 2 sety ad-hoc i 1 następujący set: Peter Brötzmann / Jason Adasiewicz / John Edwards / Steve Noble

WTOREK, 08.03.2016
20:30
cena: 50 zł
3 sety, każdy po około 30 min., w tym 2 sety ad-hoc i 1 następujący set: Peter Brötzmann & Heather Leigh Duo

ŚRODA, 09.03.2016
20:30
cena: 50 zł
3 sety, każdy po około 30 min., w tym 2 sety ad-hoc i 1 następujacy set: Peter Brötzmann / Toshinori Kondo / Han Bennink / Alexander v. Schlippenbach

CZWARTEK, 10.03.2016
20:30
cena: 80 zł
Pierwszy set: Peter Brötzmann & Han Bennink
Drugi set: Peter Brötzmann / Toshinori Kondo / Han Bennink / Alexander von Schlippenbach / Heather Leigh / Steve Noble / Jason Adasiewicz / John Edwards

Komentarze

komentarze