W piątek ruszył ośmiodniowy cykl spotkań artystycznych Jeszcze jeden turnus Krzywego Koła, wydarzenie towarzyszące wystawie upamiętniającej działalność historycznej warszawskiej galerii sztuki współczesnej. Rozmawiamy z dziewczynami z Turnusu odpowiedzialnymi za line-up całości.

Jeszcze jeden turnus Krzywego Koła – wydarzenie nawiązuje zarówno do waszej nazwy, jak i historycznej warszawskiej galerii. Jak chciałyście połączyć obie kwestie i czy się to udało?

Kiedy zaczęłyśmy czytać o Krzywym Kole stwierdziłyśmy, że ich idea spotykania się jest całkiem podobna do tego, co my chciałybyśmy robić. Postanowiłyśmy poszukać nowej przestrzeni, którą mogłybyśmy oddawać osobom, które mają chęć opowiedzieć coś innym. Tym razem Turnus będzie naprawdę duży, a oprócz samych obiektów czy malarstwa jest bardzo dużo nietuzinkowych sytuacji – spotkań. Prawie za każdym razem, gdy robimy rzeczy, współpracujemy z najróżniejszymi osobami i jest to niesamowicie inspirujące. Mimo że do tej pory nie spotykaliśmy się konkretnie w mieszkaniu, to i tak opierało się to na realnych kontaktach i wymianie doświadczeń. To, czy się udało, okaże się dopiero podczas trwania wystawy, ale my póki co jesteśmy bardzo podekscytowane. Koniecznie dajcie nam znać, co myślicie, jeśli odwiedzicie nas na Brzozowej!

Oprócz wystaw i spotkań związanych z Krzywym Kołem waszym udziałem jest organizacja ośmiodniowego cyklu spotkań artystycznych opartych na open callu. Ile przyszło zgłoszeń, jakie były wasze kryteria.

Zgłoszeń przyszło jak zwykle bardzo dużo, co okazuje się trudne, bo nie lubimy wybierać i decydować, kto tym razem weźmie udział w wystawie. Oczywiście niemożliwe jest przyjęcie wszystkich, żeby każdy miał dla siebie odpowiednią ilość przestrzeni i uwagi, więc te wybory są niestety konieczne. Najważniejszym kryterium była uniwersalność – szukałyśmy spotkań, które będą ciekawe nie tylko dla osób związanych ze sztuką. Mamy więc spotkanie z cudownym Oswaldem, który opowie o swojej wyprawie na K2; mamy Odchamianie zorganizowane przez Klaudię Figurę, gdzie będzie można się oczyścić; pieczenie pysznych kozuli razem z Weroniką Święcicką; poezję Weroniki Zalewskiej oraz pokaz filmu jednego z twórców związanych z Krzywym Kołem, który Maja Demska odnalazła podczas swojego researchu na temat tej grupy. To tylko kilka ze wszystkich spotkań, a każde z nich jest bardzo wyjątkowe i ciekawe.

Kogo wyłoniłyście, a w skrócie: czego można się spodziewać?

Przyjęłyśmy ponad 30 kreatywnych osób. Nie zdradzimy teraz za dużo, bo nie starczyłoby nam czasu, żeby opisać każdego z osobna. Nasze tymczasowe lokum ma 5 pięter, jedno z nich jest wystawowe, a na pozostałych odbywają się spotkania, zagospodarowałyśmy również przestrzeń muzyczną i pokój do spędzania czasu. Jak zwykle można się też spodziewać turnusowych dekoracji. Nasze wystawy traktujemy jako zabawę – zawsze staramy się stworzyć przestrzeń, która będzie przyjazna i swobodna, wiele rzeczy typowo galeryjnych traktujemy z przymrużeniem oka i przerabiamy je po swojemu. Na pewno można spodziewać się różnorodności – tematem jest spotykanie się z całym znaczeniem tego słowa, więc prace są bardzo różne. Wystawa ma aż 7 pokoi i pokoików, więc naprawdę jest co oglądać.

>> Jeszcze jeden turnus Krzywego Koła ruszył w piątek, potrwa do 22 października (zobacz program)

Program jest już ogłoszony, ale są w nim wolne miejsca, poza rozpiską czasową. Kiedy podacie dokładny timetable wydarzeń, czy będzie to forma niespodzianki?

Nie wszystkie dni udało nam się zapełnić. Nie chciałyśmy też, aby spotkania odbywały się każdego dnia, bo nie chciałyśmy sytuacji, w której ktoś, chcąc zobaczyć wszystko, musiałby poświęcić temu cały swój tydzień. Najwięcej będzie działo się na wernisażu i finisażu, a niektóre dni są po prostu odpoczynkiem, w którym można przyjść odwiedzić wystawę oraz zobaczyć pokoje, które zostały już otwarte.

Działalność Turnusu nie kończy się na Jeszcze jednym turnusie Krzywego Koła. Co dalej jeszcze w tym roku?

Haha, chyba musimy zrobić sobie miesiąc przerwy, przegrupować się i zastanowić, co dalej. Działamy raczej spontanicznie, a chociażby w wakacje znów zrobiłyśmy Turnusowy maraton, więc może damy ludziom chwilę odpocząć i zatęsknić za nami, a potem wrócimy naładowane energią i nowymi pomysłami. Jeszcze jeden turnus Krzywego Koła to nasze największe wydarzenie do tej pory i ogromna przestrzeń, którą musiałyśmy w całości zapełnić od zera, więc nie miałyśmy trochę czasu, żeby myśleć co dalej, bo zaraz przed tym było jeszcze Polecie, które robiłyśmy z Martynką Dagmarką i tak to wszystko po sobie następuje bardzo szybko. Na pewno na nasze 2 urodziny zrobimy coś super, więc z góry zapraszamy wszystkich w styczniu na niespodziankę!

Komentarze

komentarze

%d bloggers like this: