Sharif Sehnaoui i Adam Gołębiewski razem, czyli improwizacja nietradycyjna. Sprawdźcie naszą recenzję Meet The Dragon.


AUTOR: Sharif Sehnaoui / Adam Gołębiewski
TYTUŁ: Meet The Dragon
WYTWÓRNIA: UZNAM
WYDANE: 
9 czerwca 2017


Muzyka łącząca światowe wpływy i świadomie markowana jako world music, w wielu przypadkach – poza silnie przyciągającym akcentem położonym na zderzenie różnorodnych kultur – ma niewiele do zaoferowania współczesnemu słuchaczowi. Coraz częściej dotyka to nie tylko sfery związanej z muzyką elektroniczną czy jazzową, ale także obszarów swobodnej improwizacji akustycznej. Sens muzycznego przekazu rozmywa się wówczas w nadmiernie tendencyjnych dążeniach do okopania się w klasycznych regionalnych wpływach reprezentowanych przez poszczególnych muzyków. Sięgając po wspólne dzieło libańskiego gitarzysty i polskiego perkusisty, byłem spokojny o tego typu zagrożenia i niemalże pewny kierunku, w jakim wspólna improwizacja mogła podążyć. Oczywiście nie oznacza to, że na Meet The Dragon nie ma momentów zaskakujących, wręcz przeciwnie – to album pięknie podkreślający tożsamość muzyczną obu artystów, będący swego rodzaju zderzeniem dwóch filozofii instrumentów. To właśnie na energii poświęconej narzędziom muzycznego przekazu skupiona jest siła polsko-libańskiej improwizacji, celowo omijającej rejony ideologicznego zaangażowania i prostolinijnej egzotyki.

Wszyscy, którzy przed odtworzeniem materiału muzycznego sięgnęli po krótką notkę promocyjną dostarczoną przez muzyków wraz z albumem, poznali ich krótką biografię, dotychczasowe osiągnięcia i garść obowiązkowych faktów związanych z miejscem i czasem zarejestrowania sesji. Nie ma tam jednak ani słowa, które sugerowałoby kierunek interpretacji, czy też wyjaśniało idee przyświecające wspólnej pracy. Warto więc zgodnie z tą wskazówką wejść w ten album z czystą głową i bez jakichkolwiek założeń. Zawód przeżyją bowiem osoby oczekujące ideologicznych przekazów czy wyrazistych, bliskowschodnich zapożyczeń. Meet The Dragon to trzy kwadranse czystej radości grania, szerokiej instrumentalnej ekspansji, kolorowej tak bardzo, jak jaskrawo przemawiają do nas barwy użyte na okładce albumu. Warto w tym miejscu wspomnieć, że wyjątkowość estetycznej strony wydawnictwa to pomysł i inicjatywa Adama Gołębiewskiego. Improwizacja z Sharifiem Sehnaoui to album inaugurujący działalność labelu Uznam – autorskiego przedsięwzięcia perkusisty.

Spoglądając na improwizację obu muzyków jako na całokształt, można stwierdzić, że to nieustająca walka z czasem, precyzyjnie przygotowana gonitwa, rozpięta pomiędzy chropowatością i surowością dźwięków wydobywanych z dwóch instrumentalnych obozów. Na wielki świat wykreowany podczas sesji w poznańskim Domu Kultury Dragon składa się niezliczona ilość mikroświatów, delikatnych muśnięć, uderzeń, otarć. Mamy do czynienia z dwoma silnymi – chwilami podążającymi za sobą, a chwilami konkurującymi ze sobą – ośrodkami perkusyjnymi, bo tak właśnie w praktyce wygląda i brzmi poddawana najróżniejszym preparacją gitara libańskiego improwizatora. To perkusyjna filozofia generowania dźwięku przy użyciu gitary akustycznej. Oczywiście nie tylko Sehnaoui wychodzi poza schemat swojego instrumentu, dokładnie to samo czyni  Adam Gołębiewski z przygotowanym przez siebie zestawem perkusyjnym, poszerzonym tu dodatkowo o cymbały. W momentach kiedy Libańczyk pozostawia więcej przestrzeni, wykorzystuje tradycyjne akordy i wycisza swój przekaz, wówczas do głosu dochodzi skłonność Gołębiewskiego do generowania dźwięków bliskich industrialnym obszarom wykorzystania instrumentów dętych. Brutalnie traktowana powierzchnia bębna, przy użyciu różnych obiektów, tworzy wyjątkowo stabilną przeciwwagę dla przekazu wysyłanego z drugiego końca sceny. Spektakularnie podane zgrzyty i piski pozwalają skupić uwagę na istocie przepływu energii pomiędzy muzykiem i podległym mu instrumentarium. Role naprzemiennie odmieniają się i rozpraszają spektrum dźwięków, balansując na granicy szaleństwa i metafizyczności.

Doświadczenie muzyczne związane z poznawaniem Meet The Dragon staje się pełniejsze, kiedy mamy możliwość połączenia ich z bodźcem wizualnym. Koncerty duetu można porównać do przemierzania okiełznanego myślą twórczą chaosu, w którym dramaturgia i intensywność przeżywania dźwięków na żywo nabiera zupełnie odmiennego znaczenia. Wyjątkowo ujmujące jest skupienie widoczne na twarzach, ale i przemawiające do odbiorcy całym zespołem gestów i zachowań scenicznych. To, z jaką atencją i skrupulatnością duet traktuje instrumenty i w jaki sposób przemawia przez nie, absolutnie nie pozostawia żadnych wątpliwości, iż mamy do czynienia z profesjonalizmem i całkowitym oddaniem się mistycznemu pięknu skrywanemu w akustycznej improwizacji. Ponad wszelką wątpliwość mamy do czynienia z najwyższym, światowym poziomem.

NASZA SKALA OCEN (K L I K!)

 

A JAK OCENIAMY?
9FYHOWA OCENA

Komentarze

komentarze