W nowych Czynnikach pierwszych undertheskin opowiada o swojej najnowszej płycie N E G A T I V E. O czym są kawałki na niej zawarte? Dowiecie się z poniższej odautorskiej analizy. O wydawnictwie undertheskin mówi Mariusz Łuniewski.

„\ POISON”

Tytułowa „TRUCIZNA” powoli, metodycznie wciąga w świat undertheskin. Narastająca, transowa struktura, kolejno pojawiające się wokal, beat i gitary powoli wślizgują się pod skórę słuchacza, aby w kulminacyjnym punkcie eksplodować z pełną mocą. Chyba najmroczniejszy utwór na płycie – jak zwykle opatrzony bardzo osobistym tekstem i – jak się domyślacie – mało pozytywnym przekazem.

„\\ BURN”

Drugi singiel promujący N E G A T I V E. Dla mnie jest to utwór kompletny, przełamujący pewne standardy gatunkowe – bogaty aranżacyjnie, z wkręcającym refrenem. Zawiera wszystkie najważniejsze części składowe stylu undertheskin, a jednocześnie może być zapowiedzią nowego kierunku. Dla mnie pewien punkt zwrotny w myśleniu o undertheskin i z kilku względów bardzo wyjątkowy utwór. Po pierwsze – w odróżnieniu od reszty piosenek na płycie – jego szkielet powstał na próbie i wymyślony został wraz z Tomem i Maćkiem, z którymi występuję live (undertheskin studyjnie to projekt solowy). Po drugie to w nim po raz pierwszy zerwałem z założeniem „nie śpiewania” w undertheskin i tak po chłodnej i wręcz mechanicznie zaśpiewanej zwrotce w refrenie zaskakuje delikatny, nieco rozmarzony wokal, będący w kontrze do chłodnej elektroniki i lekko dysonansowej pracy gitar. 

Jako ciekawostkę chciałbym dodać, że „BURN” wybrany został przez Piotra Stelmacha i Tomasza Organka do dwudziestki utworów, które wzięły udział w konkursie Męskie Granie Young. Powstał też do niego profesjonalny teledysk.

„\\\ DROWN”

Rodził się dosyć długo – miałem momenty, w których chciałem zostawić go w szufladzie. Na początku wydawał mi się też zbyt popowy (śmiech) Ostatecznie doczekał dnia, w którym wszystko idealnie zadziałało i z potencjalnego B-side’a stał się moim kandydatem na najlepszy utwór na płycie. Oparty na chropowatym syntezatorze i mocnym, basowym riffie, wokół którego powstała ponura i zarazem przebojowa piosenka. Słychać w niej gdzieś w oddali echa The Cure czy Editors.

„\\\\ WAVE”

Pierwszy singiel i zarazem pierwszy numer, który powstał z myślą o drugim albumie. Z założenia miał być to utwór koncertowy i faktycznie taki jest. Taneczny beat – synthwave’owa elektronika i nuty New Order kontrastują tu z nihilistycznym przesłaniem. To właśnie „WAVE” najczęściej kończy nasze koncerty.

„\\\\\ BORDERLINE”

Powstał w zasadzie w jeden dzień – pod wpływem impulsu. W dużej mierze oparty na  oldschoolowym automacie perkusyjnym, minimal wave’owych synthach i jak zwykle bardzo mocno zaznaczonej gitarze basowej. Charakterystyczny motyw gitary prowadzącej i niska, mroczna narracja wokalna prowadzi nas w tanecznym rytmie prosto do tytułowej granicy.

„\\\\\\ NOTHERE”

Bardzo motoryczny i chwytliwy numer. Dosyć długo czekał na ostatni szlif i przez chwilę wstrzymywał zamknięcie płyty. Desperacko poszukiwałem sampla, który mógłby się pojawić w charakterystycznej przerwie/bridge’u – takiego, który spiąłby N E G A T I V E klamrą. Inspiracja przyszła sama – na seansie ostatniego filmu Larsa Von Triera – Dom, który zbudował Jack. W pewnym momencie pojawia się w nim fraza, w której główny bohater opowiada o oglądaniu świata w fotograficznym negatywie – dzięki czemu można zobaczyć „prawdziwą, ukrytą, demoniczną właściwość światła – mrok”… Gdy to usłyszałem, wiedziałem, że płyta jest już kompletna.

„\\\\\\\ DONE”

Chyba najciekawszy moment na płycie – jest swoistym dialogiem z utworem „\\UNDONE\\” (z pierwszej płyty), który wnikliwe ucho z pewnością będzie w stanie wychwycić. Od początku miałem z nim długą i pokręconą love-and-hate relację. Z jednej strony wydawał mi się „zbyt pozytywny” na N E G A T I V E (choć tekst wydaje się temu w stu procentach przeczyć), z drugiej – za dobry i zbyt intrygujący, by z niego zrezygnować. Ostatecznie postanowiłem – nieco asekuracyjnie – że pojawi się w wersji CD jako bonus track i tak też się stało (wersja winylowa kończy się na utworze „NOTHERE”). Z perspektywy czasu jest to mój ulubiony numer i słucham go zdecydowanie najczęściej. Uważam go za integralną część N E G A T I V E, która doskonale konkluduje te sześć wcześniejszych negatywów. Jest pesymistyczny w swoim przekazie, ale też emanuje niezdefiniowaną pozytywną energią: że być może gdzieś tam, na zgliszczach, może powstać coś nowego. Oceńcie sami!


AUTOR: undertheskin
TYTUŁ: N E G A T I V E
WYTWÓRNIA: Alchera Visions
WYDANE: 24 marca 2019


Artykuł powstał przy współpracy z Agencją Cantara Music.

 

Komentarze

komentarze

%d bloggers like this: