W piątek ukazuje się nowy album Lesława i Administratorra, Piosenki o Warszawie część 2. Z tej okazji obaj artyści opowiadają o swojej płycie, rozkładając ją na Czynniki pierwsze. Z podziałem na konkretne utwory, najpierw Lesław, a następnie głos zabrał Administratorr. 

 


Opowiada Lesław:

„TAK MUSIAŁ SIĘ CZUĆ KAZIMIERZ DEYNA

Zastanawiałem się, do czego mógłbym porównać uniesienie bohaterów mojej piosenki zakochanych w sobie nawzajem i w swoim mieście. 

W pewnym momencie doznałem olśnienia. Tak musiał się czuć Kazimierz Deyna.

„RADIO PRAGA

W roku 2013 dostałem propozycję napisania dżingla dla Radia Praga. Potem rozwinąłem pomysł i tak powstała ta piosenka. 

Śpiewam w pierwszej osobie, ale nigdy nie mieszkałem na Pradze. Nagrałem tam za to wiele płyt w moim ulubionym Serakos Studio. Dzięki temu nasiąknąłem atmosferą tej dzielnicy. Powracają wspomnienia, otwierają się rany.

„TYPOWO WARSZAWSKIE ŚNIADANIE

Piosenkę napisałem z myślą o osobach, które nie znając Warszawy, wypowiadają się krytycznie na jej temat. Zachęcam ich do poczucia jej prawdziwego smaku. 

„KRÓLOWA STEGIEN

Od wielu lat kibicuję Pablopavo i uważam, że jego słowa o młodzieńczych frustracjach, które napisał do mojej kompozycji to jedno z jego najwybitniejszych dzieł literackich. Ogromny szacunek! 

„GRA SŁÓW

Kasia Kolbowska jest moją duchową siostrą. Poznaliśmy się w roku 1998 i przeżyliśmy wiele niezapomnianych przygód. Pamiętam, że podczas naszego pierwszego spotkania rozmawialiśmy od zmierzchu do świtu, siedząc na schodkach prowadzących do sklepu spożywczego na ulicy Mickiewicza. Kasia przez większość życia mieszkała na Mokotowie i Ursynowie, ale napisała jeden z najpiękniejszych tekstów o Żoliborzu, jakie słyszałem w życiu.

Największą siłą słów tej piosenki jest ich bezpretensjonalność.

TRZY KOMINY

„Trzy Kominy” to punkowe spojrzenie na muzykę soul z czasów świetności firmy Motown. Gośka Andrzejewska z Radioaktywnego Świata zaśpiewała jak Diana Ross i napisała fenomenalne słowa. 

IDĄ TRÓJKAMI”

Będąc zagorzałym feministą i varsavianistą, od lat podziwiam Sylwię Chutnik. Połączyłem jej recytację z najbardziej niepokojącą kompozycją na płycie. Do dzisiaj pamiętam ciarki towarzyszące pierwszemu przesłuchaniu nagrania w studio. 

„STOLICA I JA

Marcin Biernat z zespołu Maki i Chłopaki to moim zdaniem absolutna czołówka, jeżeli chodzi o polskich autorów. Napisał słowa oparte na cytatach z moich piosenek. Czegoś takiego się nie spodziewałem.

***

Opowiada Administratorr:

„HALA BANACHA” 

Utwór poświęcony warszawskiej Ochocie, a dokładnie słynnemu miejscu, jakim jest Hala Banacha. Dokładne w tych okolicach mieszkałem wiele lat i dlatego postanowiłem zapisać w postaci piosenki pewne zmyślone wspomnienie o surrealistycznym pożarze.

„SKARB NA CYTADELI”

Wspomnienie pękającej, agresywnej zieleni warszawskiej Cytadeli chodzi za mną co roku w maju. To tak piękne i przerażające miejsce ukazuje, jak czas pięknie radzi sobie z zagospodarowaniem budowli, w których działy się tragiczne losy Warszawy i Polski. Skarb Cytadeli to intymna próba sforsowania jej wysokich i czerwonych od cegieł murów.

„FRANCUSKA JESIEŃ”

Prywatne zdjęcie Saskiej Kępy, którą przechadzam się późnym wieczorem lub wczesnym rankiem. Gdy spaceruję kiedy jeszcze nie ma gwaru lub gdy już się skończył, wówczas to Francuska ulica staje się tajemnicza i nadzwyczaj piękna.

„BEZLUDNA WARSZAWA”

Wyludnione miasto jest fascynujące niczym śpiąca kobieta. Wizja opuszczonej Warszawy, pozostawionej tylko dla jednej osoby jest niczym marzenie o byciu niewidzialnym. „Bezludna Warszawa” to próba uchwycenia tego właśnie nieosiągalnego smaku stolicy.

„BEZPIECZNIK”

Blaski i cienie życia w świetle ursynowskich molochów, bloków, rezydencji i Siekierek na horyzoncie.

„KRES WYTRZYMAŁOŚCI”

Ostre zbliżenie na bezduszne oblicze stolicy i jej mieszkańców, którzy zbyt długo wpatrują się w blask sukcesu szczelnie wypełnionego pustką.

***

WYTWÓRNIA: Thin Man Records
WYDANE: 26 lutego 2016

Komentarze

komentarze

%d bloggers like this: