Do Warszawy przyjeżdża Astronautalis. Amerykanin wystąpi w Cafe Kulturalna, promując swój ubiegłoroczny album Cut The Body Loose.

I my już wiemy jedno – zapowiada się naprawdę dobry koncert, bo Astronautalis w ubiegłym roku wysmażył naprawdę mocną płytę. Różnorodną, agresywną w swoim wydźwięku, skaczącą między gatunkami jak Jan Urban i Mariusz Rumak po klubach Ekstraklasy – czyli często i bardzo.

Chociaż urodził się na Florydzie, życie rzuciło go do Minneapolis i to właśnie w amerykańskiej Krainie Jezior Charles Andrew Bothwell tworzy swoje hybrydowe rapy. Powiedzieć, że Astronautalis gra hip hop, to jakby nie powiedzieć nic. Amerykanin słynie z zanurzania się przeróżnych odmętach muzyki. HH to dla niego tylko środek, bo punktów wyjściowych jest wiele. Chyba najlepiej to słychać na wydanym w maju albumie Cut The Body Loose, gdzie bigbandowe zapędy mieszają się z rockowymi hitami, a blues i pop w wersji orkiestralnej to standard. Materiał dla Bothwella wyprodukował sam Justin Vernon, mózg Bon Iver, i te mainstreamowe zapędy w muzyce Astronautalisa – czy się to lubi, czy nie – słychać.

Luźne flow i brzmieniowy miszmasz to Astronautalisa znak rozpoznawczy. Raper wydaje się czuć wyśmienicie w takim rozgardiaszu, odnajdując się na praktycznie każdej płaszczyźnie. Co naturalne i wskazane wręcz, Bothwell lepiej zawsze wypadał w tych nagraniach, gdzie kipiało życie, reminiscencyjne pościelówki zostawiając raczej na noce kontemplacji. Na żywo hity jak „Kurt Cobain” czy grime’owy „SIKE!” (który znalazł się wybornej epce o tym samym tytule, też w 2016 roku) muszą pobudzać kluby i jego ściany.

Zaczynał ponad dziesięć lat temu jako zawodnik freestyle’owych bitew w Stanach, ale szybko stwierdził, że lepiej będzie się czuł, łamiąc muzyczne bariery. I tak też się stało. Współpraca z Bon Iver czy trasa z Tegan & Sara sprawiły, że Astronautalis kompletnie zmienił swoją muzykę. Ale nie ma się co dziwić, bo Bothwell też nie od hip hopu zaczynał. Pierwsze dźwiękowe zainteresowania Astronautalisa to rock i grunge, rap przyszedł później, a punkty zwrotne były dwa – gdy po przeprowadzce do nowego miasta, już w pierwszych licealnych dniach Charlesa pobito przy szkolnych szafkach, a następnie – gdy brat dał mu pierwsze rapowe kasety do osłuchania. Ta miłość ewoluowała, zazębiła i odwzajemniła się dekadą z mikrofonem. I kamerą, bo Astronautalis poza teledyskami do swoich nagrań przez kilka lat miał styczność z teatralnymi deskami, bo… chciał zostać aktorem.

 

Przeprowadzki, bójki, teatr i rodzina znacząco wpłynęły na to, jak brzmi i co tworzy dziś Bothwell. Dlatego muzycznie i koncertowo jest to postać warta uwagi. Astronautalis w Cafe Kulturalna wystąpi już 18 lutego w ramach cyklu Distorted Club.

18 lutego 2017
Cafe Kulturalna (Plac Defilad 1, Warszawa)
Godzina: 22.00
Bilety: 25 zł (Going / GoOut)
EVENT: K L I K!

Komentarze

komentarze