Maciej Staniecki wraca z Following the Light, czyli solową płytą numer cztery. Najnowsze wydawnictwo producenta i kompozytora ścieżek do filmów wypuściło kilka dni temu Requiem Records, a sam zainteresowany związany w przeszłości z Chwastami i Nemezis opowiada nam w Czynnikach pierwszych o Following the Light.
 

„Following the light”

Podążenie za światłem to dla mnie  praca nad własnym rozwojem. Wszystkie istoty na Ziemi podążają za światłem, czy to w znaczeniu dosłownym, czy w przenośnym. Dla mnie światło to jasność umysłu, otwartość serca, lekkość życia, akceptacja świata takim jaki jest, miłość do życia, siebie oraz innych. 

„Leaving all behind”

To utwór o porzucaniu całego bagażu wspomnień, oraz ograniczającej wiedzy. Równie dobrze mógłby się nazywać: „Nie pozwól na to, by wiedza przesłoniła ci prawdę”.

To improwizacja, większość instrumentów została zagrana spontanicznie na całej długości utworu. Gitara elektryczna, gitara przetworzona przez różne efekty, minimoog.

„Stillness”

Trwanie… Podziwiam drzewa w lesie za trwanie. W nocy, w deszczu, latem, zimą… One po prostu niewzruszenie trwają.

Utwór powstał na drodze improwizacji. Są tu trzy warstwy nagrane tylko przy użyciu gitary. Lubię eksperymentować z dźwiękiem. Mam kilka efektów gitarowych, przy pomocy których mogę tworzyć wielowarstwowe kolaże.

„I’m Leaving”

To wyobrażenie odejścia z tego świata z poczuciem spokoju i spełnienie. Z ufnością, że wszystko jest w porządku, bo przecież musi tak być. Od wieków ludzi umierają, więc to normalne..

Utwór zaczyna się od arpeggio zagranego na symulacji słynnego syntezatora Yamaha CS80 (tego samego, na którym Vangelis zagrał w Blade Runner). 

„My past lives”

To moja nieustająca fascynacja muzyką afrykańską. Zbudowałem kiedyś instrument na wzór ngoni – pradziadka banjo. To prymitywny instrument: cztery struny, w tym dwie o stałej wysokości dźwięku, okrągły gryf z okrągłego kija bez progów. Od niego zaczyna się ten utwór. Do tego gitara elektryczna i trochę elektroniki… 

„Always growing”

Wzrastanie nie zawsze jest łatwe, ale jest nieodzownym elementem naszego życia. Czasami energia buzuje gdzieś wewnątrz, niewidoczna dla oka…

Podskórne bity i odtwarzanie nagranych instrumentów do tyłu lub bardzo mocne ich zwalnianie to muzyczna idea tego utworu.

„Life circle”

Wszystko w na świecie jest cykliczne. Rodzimy się i umieramy, pory roku się zmieniają, Słońce wstaje i zachodzi, mamy lepsze i gorsze okresy, zmieniamy poglądy… 

Muzyczną bazą utworu był dźwięk potrącanych szprych kręcącego się koła rowerowego. Lata temu był to pomysł na całą płytę. Fajnie, że powstał choć jeden taki utwór.

„Substancje”

To fizyczność życia. Nieodzowna. Dla niektórych najważniejsza. Ziemia, ciało, materia wszechświata.

Improwizacja. Wręcz trochę przypadkowe dźwięki. Tylko gitara. 


AUTOR: Maciej Staniecki
TYTUŁ: Following the Light
WYTWÓRNIA: Requiem Records
WYDANE: 2 sierpnia 2019


Artykuł powstał przy współpracy z Agencją Cantara Music.

 

Komentarze

komentarze

%d bloggers like this: