Mikołowskie Iksy w końcu zadebiutowały. Wczoraj zespół świętował premierę swojej płyty Piękno chaosu, a dziś opowiada o niej w Czynnikach pierwszych.

Iksy to zespół z Mikołowa, który w czasie swojej 4-letniej działalności, tworzenia i koncertowania wydał dwie epki (Obrzeszki, 2016, Jesienią, 2018) i jednego longlaya (Piękno chaosu). Zagrali m. in. na Juwenaliach Krakowskich, Juwenaliach Gliwickich, Festiwalu w Bochum, są także laureatami jednej z głównych nagród Festiwalu Fama.

W swojej twórczości, którą określają mianem „quasi-popu” z łatwością łączą różne gatunki muzyczne, obdzierają literaturę ze sztampy i patosu. Tworzą i grają muzykę tak jak czują, bez względu na istniejące trendy. Używają przy tym gier słownych, ironii i absurdalnych kontekstów zaczerpniętych z popkultury.

Płyta Piękno chaosu została nagrana w starym, drewnianym domku na Słowacji. Jest to zapis nakładających się na siebie niewygodnych emocji, doświadczeń i relacji. Płyta pozornie i z tytułu chaotyczna układa się jednak w spójną narrację.

 

„Napięcie”

Od początku powstania tego utworu wiedzieliśmy, że będzie płytę otwierał. Powstał na bazie loopa wokalnego, który przez cały czas kryje się gdzieś między innymi instrumentami. Chcieliśmy też, żeby podstawą utworu była perkusja z basem. Skoczny refren z powtarzalnymi partiami miał nie tylko wpadać w ucho, ale też być swoistym transem. W drugiej części utworu za pomocą skrzypiec odwróciliśmy klimat piosenki. Warto przy tym wspomnieć, że większość muzyki na płycie powstawała do tekstu, a nie odwrotnie, dlatego muzyka na tej płycie będzie czasem wręcz dokładnym odzwierciedleniem tematyki utworu. 

„But w butonierce”

Zgodnie z naszą tradycją, na wydawnictwach dajemy głos przeróżnym poetom. Wcześniej byli Jonasz Kofta i Władysław Broniewski, teraz przyszła pora na XX-wiecznego futurystę –  Bruno Jasieńskiego. Wiersz „But w butonierce” bardzo pasował nam do klimatu płyty. Zakręcona, gnająca do przodu warstwa muzyczna w pewnym momencie hamuje i rozwija w innym kierunku – kierunku, który podpowiada tekst. Piosenka jest pełna muzycznych spięć. Budujemy, zatrzymujemy się, bawimy się z tekstem, melodią, aranżacją – a ona bawi się z nami. Na końcu piosenki całe napięcie powoli się rozmywa i łączy z dźwiękami nagranymi tuż przed starym, drewnianym domem, gdzie płyta została zrealizowana. Dźwięki te towarzyszą każdej piosence i opowiadają swoją własną historię. 

„Dlaczego jesień”

Ta piosenka była przez nas długo zmieniana. Nie wiedzieliśmy dokładnie, co chcemy przez nią przekazać. Wiedzieliśmy, że to tekst o zmianach, na które często nie mamy zupełnie wpływu, a na dodatek wychodzimy z nich bardziej poobijani i wcale nie silniejsi. W refrenie pojawia się chór, który chcieliśmy przenieść do nas z estetyki pierwszych płyt Czesława Mozila. Paradoksalnie – mogłaby to być bardzo prosta piosenka, jednak my zdecydowaliśmy inaczej i doprawiliśmy ją po naszemu. Dodając urywany, agresywny bridge i funkujące outro. 

„Powietrza!”

(feat. Olek Różanek)

Partia gitary i część tekstu leżała u nas w szufladzie już jakieś dwa lata i nigdy wcześniej nie wpadliśmy na pomysł połączenia tych dwóch elementów. Gdy to zrobiliśmy – wiedzieliśmy, że po prostu ze sobą korespondują. Po jakimś czasie Agata dopisała drugą zwrotkę, która dawała miejsce na jakiś występ gościnny. Bardzo chcieliśmy, żeby człowiekiem, który zaśpiewa w tej piosence, był Olek Różanek z zespołu CHORZY. To się udało i jesteśmy z efektu bardzo zadowoleni. Piosenka jest zapisem relacji dwóch osób, ale ma też drugie dno, które nie trudno jest wyłapać. Była to jedna z pierwszych piosenek, które powstały w trakcie tworzenia materiału na tą płytę. Jedna z pierwszych, które powstały w większym – pięcioosobowym składzie. 

„Upomnij”

To jeden z tych utworów, które siedziały w naszej głowie bardzo długo i tak samo długo się zmieniały. Najpierw powstał refren, po jakimś czasie zwrotki i outro, a jeszcze później bridge gdzieś w środku utworu. Układaliśmy, układaliśmy i się udało! Odeszliśmy na tej płycie od ukulele, ale w tej piosence daliśmy mu szansę i na chwilę zostało z wokalem Agaty. Instrumentalne outro utworu powstało całkowicie przypadkowo. Pewnego razu po próbie chwyciłem za gitarę i zacząłem bawić się loopem. Tekst Agaty traktuje o używkach. W warstwie muzycznej chcieliśmy połączyć słodycz i gorycz. 

„Śnieżynka”

(feat. Misiek WND)

Najbardziej pokręcona, dziwna i zarazem ciekawa piosenka na albumie. Tekst jest o wyborach – nie tylko tych politycznych. Forma utworu przybierała kształt wraz z tekstem i dzielnie za nim podąża. W piosence oprócz Agaty na wokalu oddaliśmy też głos Miśkowi z zespołu Wiewiórka Na Drzewie, który bez wahania zgodził się zaśpiewać. Koniec utworu to dyskotekowa wersja zwrotek. Dużą rolę w tej części odgrywają hammondujące klawisze, bez których to nie byłoby to samo. Gitara na zwrotce została zaczerpnięta z twórczości solowej Johna Frusciante z zespołu Red Hot Chili Peppers. W tej piosence jest trochę swingu, trochę disco, no i może trochę rocka. 

„Marzec”

To jest zdecydowanie pierwszy utwór, który skończyliśmy, przygotowując materiał na Piękno chaosu. To, co słyszycie na początku piosenki, to oprócz gitary akustycznej śpiew prosto do przystawki przesterowanej gitary, zapętlony przez całą piosenkę. Jest to typowo „iksowa” forma – cicho, cicho, głośno. Warto dodać, że piosenka była grana już wtedy, kiedy graliśmy jeszcze w trio. Tekst opowiada o zakończeniu relacji między dwiema osobami. 

„Anita”

Nazwę „Anita” zaczerpnęliśmy od francuskiego duetu The Dø. „Anita” jako szybko wypowiedziane stwierdzenie po angielsku „I need to”. Tekst walczy z samym sobą. Naprzeciwko siebie stają w nim patetyczne momenty i te bardziej prostackie. Początkowo lekka, posiadająca dużo „powietrza” aranżacja gęstnieje, aby potem wreszcie dać długo wyczekiwany beat perkusyjny. Piosenka powinna sprawiać wrażenie „zmęczonej”, dlatego gramy ją zazwyczaj pod koniec koncertu. 

„Miejsce na mapie”

Piosenka o zdecydowanie negatywnym szaleństwie. Nasza najdłuższa ballada, która odznacza się trąbką Fabiana Klimanka, którego poprosiliśmy o dogranie do tej piosenki. Jazzowe wstawki trąbki zaraz po wejściu perkusji dodają inny wymiar temu utworowi. Piosenka posiada dwa refreny, co w twórczości naszego zespołu nie jest takie oczywiste. Refreny te są jednak od siebie zdecydowanie różne. Pierwszy tylko melodyjny, drugi za to rozbudowany i o wiele mocniejszy. Na pewno jest to punkt kulminacyjny, finał całego wydawnictwa. 

„Dwie lewe ręce”

Utwór nagrany na tzw. „setkę” w domku, gdzie nagrywaliśmy cały materiał. Ostatniego dnia nagrań rozłożyliśmy wszystkie mikrofony, usiedliśmy w kółku i po prostu go zagraliśmy. Ukłon w stronę naszych starszych wydawnictw. Prowadzące ukulele i niezbyt skomplikowana forma. Utwór dodatkowy, który jest po prostu zapisem „prosto z domku”. 


AUTOR: Iksy
TYTUŁ: Piękno chaosu
WYTWÓRNIA: 31 stycznia 2020
WYDANE: wydanie własne


Artykuł powstał przy współpracy z Agencją Cantara Music.

 

Komentarze

komentarze

%d bloggers like this: