Poprosiliśmy Alberto Boccardiego, włoskiego muzyka związanego z wytwórniami cat | sun i Fratto9 Under The Sky Records o to, by opowiedział nam o swoim ostatnim albumie. Pochodzący z Mediolanu artysta wybrał dość nietypową formę opisu, dlatego zapraszamy do lektury kolejnych ciekawych Czynników pierwszych.

Pracowałem nad Fingers przez blisko dwanaście miesięcy. Po wydaniu moich wcześniejszych albumów – debiutu i splitu – naprawdę poczułem potrzebę odkrycia większych relacji pomiędzy muzykami i ich instrumentami. 

Pierwotnym zamysłem była próba pracy z akustycznymi instrumentami w podejściu dość elektronicznym: bez podstawowego założenia w melodiach, ale z własnym dźwiękiem, tylko post-kompozycja, próba znalezienia punktu łączącego dwa dźwiękowe źródła.

Na początku bardziej skupiałem się na relacjach między ludźmi, na dyskusjach między nami i zrozumieniu różnic w podejściu, niż nad myśleniem, jak wszystko powinno brzmieć ostatecznie.

Nie miałem żadnego pomysłu, żadnej wizji na końcowy rezultat, żadnej koncepcji na połączenie wszystkich elementów. Jedyne, co chodziło mi pogłowie, to wizja tego, co chciałbym usłyszeć. Pamiętam, jak skomplikowane było samo rozpoczęcie prac, opisanie nastroju płyty, jej kolorów i wszystkich tekstur tylko kilkoma słowami, bez żadnej czystej myśli przewodniej postawionej wcześnie.

Zmuszałem się do robienia błędów przy jednoczesnym posuwaniu do przodu i akceptacji nawet tego, czego nie byłem w pełni pewien.

Sesje nagraniowe były przeprowadzane w różnych momentach i w różnych miejscach, ale gdy tylko pojawiało się coś w rodzaju szkieletu kompozycji, cała ta mgła i chmury spowijające moją pracę zanikały i ukazywały mi się wyraźniejsze zarysy mojej muzycznej podróży. Wszystko stawało się coraz bardziej czytelne.

Miesiące mijały, a Fingers nabierało swojej właściwej formy, tego kształtu, którego poszukiwałem.

Pewnego razu poczułem, że zebrałem wystarczającą ilość materiału i zacząłem myśleć nad miksem i aranżacjami. Miałem ogromne pragnienie wyjazdu na Islandię i współpracę z The Greenhouse Studio, miejscem związanym z Bedroom Community i ich wszystkimi muzykami. Byłem w kontakcie z Paulem Evansem (realizatorem dźwięku) i z wspaniałym Valgeirem Sigurdosoonem (producentem, muzykiem i kompozytorem). 

Spędziłem tam dwa niesamowite tygodnie, pracując z nimi w ich potężnym studiu; podziwianie Valgeira miksującego moje nagrania było ogromnym zaszczytem. Nie mogę też zapomnieć o spotkaniu z Lawrencem Englishem, gościem, który stoi za wspaniałym masterem Fingers.

Słucham teraz tej płyty, tego przepływu pomiędzy utworami i czuję, jakbym sam poruszał się z obsesji w „Where you are, Where we are” do delikatnych warstw i odległych chmur w „Laying Again”. Wciąż budzę się w swoim pokoju, myśląc o „Piano Memory Ground”, dopóki nie dostanę się do „Red Fingers”. Ten utwór jest zawsze w moich myślach, to powtórzenie niezauważalnego, niemal niedostrzegalnego ciepła. Wszystko to, czego bym potrzebował, żeby dotrzeć do „All Her Grains”. Wszystko zbliża się do końca, gdy Fingers rozciąga się na podwójny utwór „Nine Steps…” i „…And you Will Ask Me Some Water”, które pokazują i podsumowują niejako to, co zostawiłem za sobą.

Ciężko mi się myśli i mówi o pojedynczych utworach, bo zawsze pojmuję pracę nad albumem jako całym organizmem. Tak, to prawda, że można opisać każde ramię, nogę czy palec z ich własnymi, właściwymi funkcjami, ale w rzeczywistości zrozumienie różnic pomiędzy poszczególnymi częściami sprawia trudność. Wszystko jest dla mnie jedną, wspólną całością.

Często wspominam i rozpamiętuję ten cały proces. Co otrzymałem, czego się nauczyłem, co poszło źle, a co dobrze. Na pewno, gdybym rozpoczynał tę pracę od nowa, wszystko bym zmienił, ale jedynym słusznym podejściem jest zawsze chęć odnalezienia tych konkretnych dźwięków, których poszukuję. Zawsze i wszędzie. 

***

WYTWÓRNIA: cat | sun / MonotypeRec.
WYDANE: 15 listopada 2014
WIĘCEJ O: ALBERTO BOCCARDI
INFORMACJE O ALBUMIE

Komentarze

komentarze

%d bloggers like this: